Puste półki... w Sejmie. "Sklepik w Sejmie jak w PRL"
Wczoraj przed Sejmem odbyła się demonstracja Obywateli RP, którzy protestowali ws. reformy sądownictwa.Manifestanci skandowali hasła: "Sejm jest nasz!", "Żądamy natychmiastowej realizacji zaleceń Komisji Europejskiej", "Polityka precz od polskich sądów", "Wolne sądy".
Podczas protestu kilkoro manifestantów przeskoczyło przez barierki odgradzające Sejm od ulicy. Od razu jednak zostali zatrzymani przez policjantów.
Posłanka Joanna Schmidt wwiozła w bagażniku na teren Sejmu dwie osoby – Pawła Kasprzaka i Wojciecha Kinasiewicza. W odpowiedzi Kancelaria Sejmu wprowadziła kontrole wszystkich samochodów wjeżdżających na teren parlamentu. Okazuje się, że miało to wpływ nawet... na sejmowy sklepik.