"Państwo Tuska jest i śmieszne i straszne". Mocne słowa na "Marszu za Polską"
W niedzielę odbył się "Marsz za Polską" organizowany przez sztab kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego. Jego uczestnicy przeszli z ronda de Gaulle'a, przez Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście, na plac Zamkowy. W wydarzeniu uczestniczył prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz inni czołowi politycy tej partii.
Mocne słowa Nawrockiego
Na zakończenie wydarzenia głos zabrał Karol Nawrocki. Prezes IPN mówił dużo o bezpieczeństwie i rozwoju państwa. Podkreślał, że Polacy, zwłaszcza młodzi, chcą ambitnego państwa, które realizuje wielkie projekty. Przeciwstawił ten obraz "państwu Donalda Tuska".
– Państwo Donalda Tuska, w którym ściga się Zorro, jest i śmieszne, ale też straszne. Dlatego musimy 1 czerwca powiedzieć głośne "nie”. Nie zgadzamy się na to. Rząd, który chce kontrolować wszystko, chce być pozbawiony jakiejkolwiek kontroli; my nie możemy się na to zgodzić jako obywatele i musimy ostatecznie, z ludźmi o różnej wrażliwości, politycznej, partyjnej, światopoglądowej, musimy głośno powiedzieć "nie” rządowi Donalda Tuska 1 czerwca – powiedział.
– Jestem głosem tych wszystkich, których krzyk nie dociera dzisiaj do Donalda Tuska. Głosem tych wszystkich, którzy nie chcą, aby ideologizowano polskie szkoły, aby niszczono polskie rolnictwo, zabierano nam wolność, wolność wypowiedzi, wolność funkcjonowania i dzielenia się swoimi opiniami w internecie. Tak, jestem głosem tych wszystkich, którzy nie dadzą sobie zabrać społecznej godności, naszej wspólnej przyszłości i nie dadzą sobie zabrać naszej wolności – mówił kandydat na prezydenta.
Nawrocki podziękował także zgromadzonej na marszu młodzieży zarówno za uczestnictwo w wydarzeniu, jak również za poparcie, którego udzielili mu podczas I tury wyborów prezydenckich.