"Nie wolno podważać zasad demokracji". Minister o wyborze Nawrockiego
1 lipca br. Sąd Najwyższy na posiedzeniu całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych podjął uchwałę o stwierdzeniu ważności wyborów Prezydenta RP. – Sąd Najwyższy stwierdza ważność wyboru Karola Nawrockiego – przekazał prezes Izby Kontroli Krzysztof Wiak.
Zgodnie z procedurą, Sąd Najwyższy podjął decyzję na podstawie sprawozdania z wyborów, które przedstawiła PKW oraz po rozpatrzeniu wszystkich powyborczych protestów. W toku ich weryfikowania stwierdzono, że doszło do pomyłek – zarówno na korzyść Rafała Trzaskowskiego, jak również Karola Nawrockiego – jednak bez wpływu na ostateczny wynik wyborów.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował po orzeczeniu, że zwoła Zgromadzenie Narodowe i odbierze przysięgę od Karola Nawrockiego.
List Bodnara do Hołowni
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar skierował do marszałka Sejmu Szymona Hołowni list dotyczący stwierdzenia ważności wyborów.
O sprawie poinformował w mediach społecznościowych sam prokurator generalny.
"Ze względu na wagę wyborów prezydenckich i konstytucyjne prawo do protestu wyborczego, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, poinformowałem dziś Marszałka Sejmu RP o wszystkich nieprawidłowościach i wątpliwościach prawnych, które wystąpiły w procedurze rozpoznania protestów wyborczych i stwierdzenia ważności wyborów prezydenckich" – napisał Adam Bodnar na portalu X.
Pełczyńska-Nałęcz: Nie dopuszczamy do czegoś takiego
Do kwestii uznania ważności wyborów i zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta odniosła się w piątek na antenie TVN24 minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
– My po prostu nie dopuszczamy czegoś takiego, żeby podważać zasady demokracji i wolę suwerena, dlatego że wyniki wyborów są inne, niż byśmy chcieli. To jest sprzeczne z najgłębszymi wartościami moimi, najgłębszymi wartościami Polski 2050. Wszyscy głosowaliśmy na Rafała Trzaskowskiego, ale nie wolno nam dzisiaj podważać zasad demokracji – powiedziała polityk Polski 2050.
– Decyzję Sądu Najwyższego pan premier Tusk opublikował. Bo w tej sytuacji, no nie ma rady, jest sąd zepsuty przez PiS totalnie, jaki jest, innego nie ma. Ten sam sąd decydował o ważności wyborów parlamentarnych. Nie mamy innego dzisiaj sądu i dlatego, jak rozumiem, pan premier tę decyzję sądu opublikował. I w tej sytuacji jedyna zgodna z demokracją decyzja pana marszałka jest zwołać Zgromadzenie i zaprzysiąc pana prezydenta elekta – zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz.
Czy Tusk powinien pozostać premierem?
Minister została zapytana o to, czy Donald Tusk powinien pozostać na stanowisku szefa rządu.
– Jestem ostatnią osobą, która będąc ministrą w rządzie obecnie pana premiera Tuska nie będzie się w ten sposób wypowiadać. To nie jest rola ministra oceniać, osądzać i w ogóle podejmować tego typu rozmowy na temat zwierzchniego urzędującego pana premiera. Ja się tego trzymam z żelazną konsekwencją – zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz.
– Ja akurat uważam, że tego wymaga lojalna i dobra współpraca w koalicji – dodała.