Rosja jeszcze bardziej niebezpieczna? Putin opuszcza ważną konwencję

Dodano:
Michaił Miszustin, premier Rosji Źródło: PAP/EPA / YURI KOCHETKOV
Premier Rosji Michaił Miszustin ogłosił, że kraj opuści Europejską konwencję w sprawie zapobiegania torturom oraz nieludzkiemu traktowaniu lub karaniu.

Rosja podpisała dokument z 26 listopada 1987 roku 28 lutego 1996 r., a ratyfikowała 28 marca 1998 r. Konwencja nie tylko zakazuje tortur, ale również nakłada obowiązek zapobiegania im. W tym celu powołano Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom (CPT), który ma prawo przeprowadzać inspekcje w więzieniach, koloniach karnych, aresztach śledczych oraz placówkach psychiatrycznych.

Rosja coraz bardziej "niezależna"

Po inwazji Rosji na Ukrainę 16 marca 2022 roku, kraj został wykluczony z Rady Europy po 26 latach członkostwa. Formalnie pozostawał stroną konwencji, lecz ignorował zobowiązania – Moskwa nie odpowiadała na prośby CPT dotyczące wizyt monitorujących ani przekazania informacji o przypadkach łamania praw człowieka, w tym śmierci opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w kolonii karnej "Polarny Wilk" w lutym 2024 roku.

Wcześniej Rosja wypisała się z Europejskiej konwencji praw człowieka, a od lutego 2023 roku w kraju nie obowiązują m.in. Statut Rady Europy, Europejska Karta Społeczna i 18 innych dokumentów międzynarodowych. W sierpniu 2024 roku Rosja wypowiedziała także ramową konwencję Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych.

Obywatele Rosji mogą obecnie kierować skargi jedynie do komitetów ONZ, które jednak nie mają prawa nakładać odszkodowań – ich wypłata pozostaje w gestii władz kraju.

Czy to przygotowania do dalszej wojny?

Tymczasem prezydent USA Donald Trump ma dość gry na czas ze strony Rosji. Ma wprost zachęcać Ukrainę do nasilenia ataków na wroga. W czwartek na swojej platformie Truth Social Trump napisał: "Bardzo trudno, jeśli nie niemożliwe, jest wygrać wojnę bez ataku na kraj najeźdźcy", porównując sytuację na froncie do sportu, w którym nawet najlepsza defensywa nie zapewnia zwycięstwa bez ofensywy.

jak wskazują eksperci, w efekcie Ukraina może zintensyfikować ataki na Rosję, wykorzystując m.in. nowy pocisk manewrujący Flamingo. Rakieta, której produkcja seryjna właśnie ruszyła, przenosi głowicę o masie 1,15 tony na odległość do 3 tys. km, co potencjalnie obejmuje Moskwę. Planuje się produkcję 200 sztuk pocisku miesięcznie, co może znacznie wzmocnić ukraińskie zdolności ofensywne.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...