Niemiecka gazeta krytykuje UE ws. migrantów. "Nierealistyczne"
Kontrowersje budzi pomysł Komisji Europejskiej na relokację migrantów w państwach Unii Europejskiej. Niemiecka gazeta wskazuje na oderwanie pomysłu od realiów.
"W Brukseli co jakiś czas z powagą wypracowuje się propozycje, o których kilka miesięcy później już nic nie słychać, ponieważ są zwyczajnie nierealistyczne. I dotyczy to zwłaszcza wielkiego tematu spornego pod względem politycznym i społecznym, jakim jest migracja" – czytamy na łamach "Sueddeutsche Zeitung".
Niemiecki dziennikarz: Żaden rząd w Europie nie chce przyjmować migrantów
Autor komentarza, Hubert Wetzel, wskazuje, że „rzeczywistość wygląda niestety tak, że żaden rząd w Europie nie chce przyjmować tych ludzi”. Jak podkreśla publicysta: "Można to uznać za słuszne lub niesłuszne, ale taka jest rzeczywistość".
Jednocześnie komentator niemieckiego dziennika przyznaj, że "imigranci przybywają do Europy, niezależnie od tego, czy europejskie rządy tego chcą, czy nie".
"Wojna, ubóstwo, głód, terroryzm i upały zmuszają miliony ludzi na całym świecie do ucieczki, od Afganistanu, przez Bliski Wschód i Ukrainę, aż po Afrykę. Zewnętrznych granic UE nie da się zamknąć ani uszczelnić. A jeśli nawet, to tylko brutalnymi metodami, które są sprzeczne ze wszystkimi wartościami i ideałami, które Europa chce reprezentować, oraz wszystkimi zobowiązaniami prawnymi, które podjęła" – czytamy.
Sprzeciw Polski. Złożono kluczowy wniosek
W środę Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało PAP, że wniosek o pełne zwolnienie Polski z paktu migracyjnego został złożony do Komisji Europejskiej. Wcześniej Bruksela poinformowała, że zgodziła się otworzyć 6 państwom możliwość ubiegania się o takie zwolnienie. Decyzja dotyczy Bułgarii, Czech, Estonii, Chorwacji, Austrii i Polski. Kraje te zostały uznane za zmagające się "z poważną presją migracyjną".
Warto jednak podkreślić, że zwolnienie będzie dotyczyło jedynie przyszłego, 2026 roku. Rada UE będzie musiała podjąć ostateczną decyzję w głosowaniu większością kwalifikowaną.
Bruksela miała przychylić się do argumentacji polskiego rządu, który zwracał uwagę, że nasz kraj znajduje się pod presją migracyjną. Ponadto, wskazano, że sytuacja Polski jest wyjątkowa ze względu na liczbę przyjętych uchodźców wojennych z Ukrainy.