"Dwa państwa, jeden park". Niemiecka prasa naciska ws. Dolnej Odry

Dodano:
Widok na Dolinę Dolnej Odry. Zdj. ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o utworzeniu parku narodowego Dolnej Odry, ekolodzy nie rezygnują ze współpracy. Niemieckie media naciskają.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker wyjaśniał, że "teren parku jest już pod ochroną". Znajduje się tam Park Krajobrazowy oraz obszar Natura 2000. Te dwa obszary chronią przyrodę nad Odrą. Wobec tego decyzja w zakresie nowego parku wprowadzałaby ludzi na tereny, gdzie przez dekady ich nie było – co spowodowałoby więcej szkód niż korzyści. Druga kwestia dotyczy żeglugi. "Rząd Tuska chciał blankietowej zgody na park, który mógł ograniczyć żeglugę na Odrze!

Od lat żeglugę Odrą próbują ograniczać niemieckie fundacje i politycy

. Można chronić przyrodę i jednocześnie nie blokować rozwoju, ale mimo wielu próśb i sugestii postanowiono działać wbrew interesowi gospodarczemu regionu" – czytamy dalej.

Trzecie zagadnienie dotyczy lokalnych mieszkańców. "W sprawie parku nie dano głosu mieszkańcom – nie zorganizowano referendum. Przeciwko parkowi opowiedziała się gmina Gryfino, leżąca w jego centrum! Spowodowało to wyrwę w środku projektowanego terenu. Próbowano narzucić decyzję mieszkańcom i ostatecznie powstał projekt parku z «dziurą» w środku" – pisze współpracownik prezydenta.

Wreszcie po czwarte, pisze Szefernaker, "rząd próbował przepchnąć ustawę o parku z ograniczonym obszarem, aby następnie rozszerzyć jego otulinę decyzją Rady Ministrów. To doprowadziłoby do całkowitego zablokowania rozwoju gospodarczego terenów Międzyodrza" – czytamy.

Niemiecka gazeta "FAZ": Idea, która łączy

Tymczasem niemiecka prasa załamuje ręce nad wetem prezydenta. "Po niemieckiej stronie granicy istnieje utworzony w 1995 roku Park Narodowy, po stronie polskiej dwa obszary chronionego krajobrazu, których granicą jest Odra" – pisze Petra Ahne na portalu gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Jak zauważa, "stworzenie Parku Narodowego ułatwiłoby realizację istniejącej od 1990 roku wizji forsowanej przez Niemców i Polaków: dwa państwa, jeden park narodowy. Oznaczałoby to postawienie tego co łączy, ponad to, co dzieli".

Dyrektor niemieckiego Parku Narodowego Dirk Treichel podkreślił, że na terenach po obu stronach Odry występuje 300 gatunków ptaków i 40 rodzajów ryb. "Niemiecki ekolog ostrzega przed dalszą rozbudową Odry. Powstające tamy powodują, że woda płynie głębiej i szybciej środkiem nurtu, niszcząc obszary życia małż, ślimaków i ryb. Rząd PiS kontynuował rozbudowę rzeki, pomimo decyzji sądów o wstrzymaniu prac" – podaje "FAZ". "Jestem rozczarowany" – mówi dyrektor niemieckiego Parku Narodowego, komentując weto Nawrockiego. "Ekolodzy po obu stronach Odry jednak nie składają broni. Wspólnie zamierzają opracować plan współpracy. Celem jest zdobycie przyznawanego przez Światową Organizację Ochrony Środowiska tytułu 'parku transgranicznego'. W Europie taki status ma już dziewięć obszarów" – informuje niemiecka prasa.

Źródło: Deutsche Welle / "FAZ"/X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...