Kallas: Plan pokojowy musi mieć wsparcie Europy
Kallas zabrała głos w sprawie doniesień mediów nt. amerykańskiego planu zakończenia wojny. Kaja Kallas podkreśliła konieczność poparcia planu pokojowego przez Ukrainę i Europę. – Jako Europejczycy zawsze opowiadaliśmy się za trwałym i sprawiedliwym pokojem i cieszymy się z wszelkich wysiłków zmierzających do jego osiągnięcia. Oczywiście, aby jakikolwiek plan mógł zadziałać, musi mieć wsparcie Ukraińców i Europejczyków – powiedziała przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli.
Podkreśliła, że nie słychać o żadnych ustępstwach ze strony Rosji. – Gdyby Rosja naprawdę chciała pokoju, mogłaby zgodzić się na bezwarunkowe zawieszenie broni już jakiś czas temu, podczas gdy znów jesteśmy świadkami bombardowań ludności cywilnej. 93 proc. rosyjskich celów to infrastruktura cywilna. Mam na myśli szkoły, szpitale, budynki mieszkalne, po to, aby zabić wielu ludzi i spowodować jak najwięcej cierpienia – wskazała.
Sikorski o planie pokojowy dla Ukrainy. Mówi o udziale Europy
W podobnym tonie wypowiedział się szef polskiego MSZ. – Oczywiście popieramy wszelkie wysiłki na rzecz pokoju, ale pamiętajmy, że to Europa jest obecnie głównym wspierającym Ukrainę – tak finansowo, jak i wojskowo – powiedział Radosław Sikorski. Jak zaznaczył, to na europejskich państwach spoczywa dziś zasadnicza część odpowiedzialności za utrzymanie ukraińskiej obrony.
Sikorski podkreślił również, że od warunków zakończenia wojny zależeć będzie przyszły stan bezpieczeństwa całego kontynentu. – Bezpieczeństwo Europy będzie zwiększone lub zmniejszone w rezultacie sposobu zakończenia tej wojny – stwierdził. W rozmowie z dziennikarzami szef polskiej dyplomacji odniósł się także do doniesień dotyczących 28-punktowego planu USA w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Dokument – określany w mediach jako plan Witkoffa – miał zawierać propozycje ustaleń dotyczących przyszłego kształtu konfliktu i możliwych warunków pokoju. Sikorski zaznaczył, że Europa nie powinna być jedynie obserwatorem takich inicjatyw. – Jako Europa domagamy się włączenia w te decyzje. Moim zdaniem to nie zdolność do obrony ofiary powinna być ograniczona, tylko zdolność agresora do agresji – powiedział.
Pytany z kolei o to, jakie dodatkowe działania może podjąć Unia Europejska, by ograniczyć rosyjskie zdolności do prowadzenia działań destabilizacyjnych i aktów dywersji, minister wyraził nadzieję na przyjęcie "mocnego 20. pakietu sankcji". Według Sikorskiego dotychczasowe restrykcje i odcięcie Rosji od europejskiego rynku energii już wyraźnie odbijają się na kondycji tamtejszej gospodarki. – Rosyjska gospodarka już szwankuje w rezultacie utraty najlepszego dla niej europejskiego rynku dla swojej energii. Dzisiaj musi ropę i gaz sprzedawać z dyskontem, a i stała się importerem benzyny – podkreślił.