Szczyt w Genewie. Zachód będzie rozmawiał o przyszłości Ukrainy
Spotkanie odbędzie się w Genewie i jest reakcją na przedstawienie 28-punkotwego planu pokojowego opracowanego przez USA i Rosję. Jego zapisy wzbudziły niepokój wśród sojuszników Kijowa ze Starego Kontynentu. Europę będą reprezentować przedstawiciele Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Państwa te tworzą nieformalny sojusz bezpieczeństwa o nazwie E3.
W Genewie pojawią się również przedstawiciele Ukrainy oraz USA. Waszyngton będą reprezentować sekretarz stanu USA Marco Rubio i specjalny wysłannik USA Steve Witkoff. Strony planują uzgodnić treść porozumienia przed spotkaniem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Premier Wielkiej Brytanii, pytany o plan zakończenia wojny przyznał, że jego niepokój budzi perspektywa redukcji liczebności ukraińskiej armii. Dodał, że dziś wieczorem odbędzie rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim, a w najbliższych dniach omówi sytuację na Ukrainie z Donaldem Trumpem.
Spór o plan pokojowy
Jak donoszą media, w piątek w siedzibie amerykańskiego chargé d'affaires na Ukrainie zwołano pilne spotkanie dotyczące przedstawionego Kijowowi planu pokojowego. Wzięli w nim udział: przedstawicielka amerykańskiego rządu Julie Davis oraz europejscy dyplomaci.
W trakcie rozmów strona europejska zażądała wywarcia większej presji na Rosję. Z kolei Amerykanie podkreślili, że przedstawiona Ukrainie oferta jest najlepszą z możliwych i jeśli zostanie odrzucona, w przyszłości propozycje będą znacznie gorsze.
Tymczasem amerykański prezydent Donald Trump w rozmowie z dziennikarzami zaprzeczył, że ujawniony plan pokojowy jest jego ostateczną propozycją dla Ukrainy.
Przywódcy europejscy uważają, że przynajmniej cztery zapisy w 28-punktowym planie wymagają zmiany. Jak podaje niemiecki "Bild", chodzi m.in. o propozycję rozbioru Ukrainy, czyli oddania Rosji całego Donbasu i Krymu, a także o redukcję liczebności ukraińskiej armii.