Spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy? Nawrocki wskazał miejsce

Dodano:
Wołodymyr Zełenski i Karol Nawrocki Źródło: PAP/EPA
Czekam na pana prezydenta Zełenskiego w Warszawie. Mam nadzieję, że przyjmie moje zaproszenie – powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Pradze.

– Naszym strategicznym interesem jest oczywiście wspieranie Ukrainy, czego wyraz i Polacy, i Polki, i ja jako prezydent Polski dawaliśmy wielokrotnie. Czekam na pana prezydenta Zełenskiego w Warszawie i mam nadzieję, że pan prezydent Zełenski przyjmie moje zaproszenie – oświadczył Nawrocki.

Powtórzył w ten sposób stanowisko, które przedstawił w zeszłym tygodniu na łamach tygodnika "Do Rzeczy". – Zapraszam prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do Polski. Myślę, że to będzie doskonała okazja, aby odwiedził milion Ukraińców w Polsce i spotkał się z nimi, jak również podziękował za wielkie wsparcie, którego Polska udziela Ukrainie od 2022 r. – argumentował Nawrocki w rozmowie z Karolem Gacem.

Jak tłumaczył, relacje polsko-ukraińskie muszą być symetryczne. Wyraził również nadzieję, że Zełenski przybędzie do Warszawy "z dobrymi informacjami o ekshumacjach na Wołyniu, na które czekamy".

Prezydenci Polski i Ukrainy odbyli krótką rozmowę we wrześniu na marginesie szczytu ONZ w Nowym Jorku. Niedługo potem strona ukraińska twierdziła, że Nawrocki wkrótce odwiedzi Kijów, czemu zaprzeczył Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

Ekshumacje na Wołyniu. Apel Nawrockiego do Zełenskiego ws. Polaków

W lipcu Nawrocki – jeszcze jako prezydent elekt – zwrócił się do Zełenskiego o możliwość podjęcia pełnoskalowych ekshumacji Polaków pomordowanych na Wołyniu przez ukraińskich nacjonalistów.

W sierpniu Nawrocki poinformował, że nie podpisał nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Swoją decyzję motywował między innymi tym, że świadczenie 800 plus powinni otrzymywać tylko ci Ukraińcy, którzy pracują w Polsce.

Prezydent przedstawił też inicjatywę ustawodawczą, która ma na celu zrównanie symbolu Bandery z symbolami nazistowskimi i komunistycznymi.

Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...