Spór w NBP. RPP: Apelujemy o nieeskalowanie działań
Wczoraj wPolsce24 poinformowała, że w Narodowym Banku Polskim narasta konflikt, który może doprowadzić do odsunięcia Adama Glapińskiego ze stanowiska prezesa. Stacja twierdzi, że grupa pięciu członków zarządu NBP od kilku tygodni podejmuje działania mające na celu ograniczenie kompetencji szefa banku centralnego. W jej ocenie to "zamach polityczny" na prezesa NBP.
Telewizja wPolsce24 wskazuje, że w gronie członków zarządu, którzy realizują ten plan, Paweł Mucha, od dawna atakujący prezesa NBP, a także Marta Gajęcka, Rafał Sura, Piotr Pogonowski oraz Artur Soboń.
Z kolei według informacji money.pl, do obecnego kryzysu doprowadziła inicjatywa trzech członków zarządu: Piotra Pogonowskiego, Artura Sobonia i Rafała Sury. Na początku grudnia przedstawili oni projekt uchwały zmieniającej regulamin banku centralnego. Pakiet propozycji znacząco wzmacniałby zarząd jako organ kolegialny, a jednocześnie ograniczał kompetencje prezesa NBP i części jego kluczowych współpracowników.
Według portalu, projekt zmian obejmuje kilka kluczowych korekt ograniczających wpływy prezesa. Chodzi m.in. o uzależnienie nagród i premii prezesa oraz jego zastępców od decyzji zarządu, ograniczenie udziału wybranych dyrektorów w posiedzeniach, obowiązek szczegółowego protokołowania obrad oraz możliwość wprowadzenia nowych punktów do porządku obrad na wniosek co najmniej trzech członków. W pakiecie znalazły się również zmiany organizacyjne, w tym likwidacja Departamentów Edukacji, Wydawnictw i Komunikacji.
Według money.pl, wnioskodawcy chcieli, by zarząd rozstrzygnął sprawę w ciągu trzech dni, ale prezes Adam Glapiński wyznaczył posiedzenie dopiero na 20 stycznia 2026 r.
Spór w NBP. RPP apeluje
W związku z sytuacją z Zarządzie NBP stanowisko opublikowała Rada Polityki Pieniężnej. W komunikacie zwrócono się z apelem o "wyciszenie emocji, rozwagę i wyciszenie emocji, rozwagę i niedokonywanie żadnych pochopnych działań".
"Apelujemy o nieeskalowanie działań naruszających dotychczasową, utrwaloną przez blisko 30 lat, stabilną relację pomiędzy trzema konstytucyjnymi organami NBP, w tym o poszanowanie roli organu banku centralnego, jakim jest Prezes NBP. Tworzenie niepotrzebnych zakłóceń w tych relacjach, będzie działać na szkodę banku centralnego o potencjalnych konsekwencjach daleko wykraczających poza samą strukturę NBP. Zwracamy się o wyciszenie emocji, rozwagę i niedokonywanie żadnych pochopnych działań, których nieuchronną konsekwencją byłaby nieodwracalna utrata przez NBP jego pozycji budowanej konsekwentnie przez kilkadziesiąt lat, stabilizującej system finansowy, gospodarkę i Rzeczpospolitą Polską. Zagrażałoby to także wysokiemu międzynarodowemu prestiżowi Narodowego Banku Polskiego za umacnianie, którego odpowiedzialne są wszystkie organy banku centralnego" – czytamy w stanowisku RPP.
Pod stanowiskiem datowanym na 3 grudnia podpisali się prezes NBP i przewodniczący RPP Adam Glapiński, a także jej członkowie: Ireneusz Dąbrowski, Iwona Duda, Wiesław Janczyk, Cezary Kochalski, Gabriela Masłowska i Henryk Wronowski. Oznacza to, że pod stanowiskiem podpisało się siedmioro z dziesięciorga członków RPP.