Żurek udaje, że nic się nie stało. "Termin nie był najszczęśliwszy"

Dodano:
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek Źródło: PAP / Paweł Supernak
Minister Waldemar Żurek bagatelizuje niespodziewany zwrot ws. aresztu dla Zbigniewa Ziobry.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował w poniedziałek o odroczeniu posiedzenia ws. aresztu dla Zbigniewa Ziobry do 15 stycznia. Jako powód takiej decyzji wskazano niekompletną dokumentację, przekazaną do sądu przez prokuraturę. "Prokuratura nie przedłożyła wszystkich materiałów zgromadzonych w śledztwie, z którymi Sąd oraz obrona powinien się zapoznać, aby rozpoznać wniosek prokuratora" – przekazał pełnomocnik byłego ministra mec. Bartosz Lewandowski.

Popołudniu do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Z punktu widzenia ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego to jest normalne, że takie rzeczy się dzieją – podkreślił. Zdaniem ministra "termin tuż przed Wigilią nie był też najszczęśliwszy", ale został wyznaczony przez sąd. – Myślę, że możemy to zrobić w lepszym terminie – zaznaczył.

– Te terminy są wydłużone, ale my procedujemy zgodnie z prawem, prokuratura dostosuje się do decyzji sądu – dodał.

Żurek odniósł się też do sprawy Marcina Romanowskiego. – Z najnowszych informacji od prokuratorów wynika, że został złożony ponowny wniosek o zastosowanie europejskiego nakazu aresztowania wobec Marcina Romanowskiego – stwierdził Waldemar Żurek, komentując uchylenie przez sąd wniosku o ENA dla byłego wiceministra sprawiedliwości.

Zdaniem ministra decyzja sądu budzi liczne wątpliwości. – Sąd uchylił ENA, nie mając akt sprawy, nie informując prokuratury o posiedzeniu. (...) To jest rzecz bez precedensu. (...) Część uzasadnienia, która naszym zdaniem ma elementy politycznej oceny, a nie prawnej, jest dla nas nie do przyjęcia. (...) Na pewno będziemy podejmować dalsze działania w tej sprawie – podsumował.

Sąd odracza posiedzenie ws. Ziobry. "Prokuratorski Gang Olsena chciał ukryć dokumenty"

Decyzję sądu w mocnych słowach skomentowali politycy Prawa i Sprawiedliwości, wcześniej członkowie Suwerennej Polski.

"Plan Tuska legł w gruzach" – napisał na platformie X Michał Woś. Poseł PiS zwrócił uwagę, że Polacy mieli w święta rozmawiać o areszcie dla Zbigniewa Ziobry, a będą mówić o kompromitacji Waldemara Żurka. "[...] bez aresztu, ze zniesionym ENA wobec Marcina Romanowskiego" – wskazał. "A do tego zostawiają ofiary bez pomocy, bo Żurek nie umiał zrobić konkursu na czas. PRZEGRYWY. Tylko Polski szkoda" – podsumował Woś.

W podobnym tonie głos zabrał Sebastian Kaleta. "Areszt dla ministra Ziobro miał być głównym daniem Żurka dla Tuska na Święta. Od kilku dni Żurek zalicza porażkę za porażkę. Afera goni aferę. Aresztu dla Ziobry nie ma. Woźniak ukrył materiały przed sądem, które wskazywały na niewinność ministra. Kolejne potwierdzenie kryptodyktatury, na którą w zeszłym tygodniu wskazywał sędzia Dariusz Łubowski.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...