Rozszerzają się masowe protesty w Iranie
Iran zanotował olbrzymi spadek wartości swej waluty – irańskiego riala, o ok. 60 procent. Kryzys gospodarczy związany ze spadkiem wartości swojej waluty jest spowodowany m.in. napięciami między Iranem, Izraelem i Stanami Zjednoczonymi, a także sankcjami nałożonymi na to państwo przez USA, ONZ i Unię Europejską.
Prezydent kraju Masud Pezeszkian oznajmił, że Teheran jest poddawany presji zarówno gospodarczej, jak i militarnej, jak politycznej oraz kulturowej. Podkreślił, że sankcje w zakresie sektora naftowego i finansowego w znaczącym stopniu utrudniają funkcjonowanie irańskiej gospodarki.
Protesty w Iranie
Manifestacje początkowo rozgorzały w centrum stolicy, jednak z czasem objęły większy obszar. Narodowa Rada Oporu Iranu (NCRI) – koalicja opozycyjna na uchodźstwie, poinformowała jednocześnie o powszechnych strajkach i protestach studenckich w Teheranie i innych miastach, donosząc, że doszło do starć z siłami bezpieczeństwa. Pojawiły się nagrania, na których słychać antyrządowe hasła i zamieszki.
Organizacja Iran International napisała, że głównymi ośrodkami protestów są obecnie uniwersytety, o czym świadczą wiece na Uniwersytecie Teherańskim, Uniwersytecie Technologicznym Sharif, Uniwersytecie Shahid Beheshti, Uniwersytecie Elm-o-Sanat i Uniwersytecie Khajeh Nasir. W reakcji siły porządkowe zaostrzyły kontrole wjazdu na kampusy i wzmocniły ochronę obiektów rządowych. Jak informują amerykańskie agencje prasowe w kilku miejscach, m.in. w Teheranie i Malardzie, doszło do zamieszek, w których służby bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego. Z kolei w mieście Hamadan miało dojść do strzelaniny.
Prezydent nakazał nawiązać dialog z demonstrantami
Informacje o rozruchach potwierdzili irańscy urzędnicy. Agencja Reuters podała, że rzecznik rządu Fatemeh Mohajerani oświadczyła, że Teheran uznaje protesty i że właściwi przedstawiciele administracji pracują nad mechanizmem współpracy z liderami protestów. Prezydent Pezeszkian ministrowi spraw wewnętrznych, aby zajął się "uzasadnionymi żądaniami" protestujących i nawiązał dialog z ich przedstawicielami.
Państwowa telewizja poinformowała również o rezygnacji ze stanowiska szefa banku centralnego, Mohammada Rezy Farzina.
Opozycja: Gniew ludzi doprowadzonych do granic wytrzymałości
Fox News podaje, że "niezależni analitycy" ostrzegają, że niepokoje w Iranie odzwierciedlają głębsze napięcia strukturalne. Grupa badawcza OSINT SpecialEurasia w swojej ocenie opublikowanej we wtorek doszło do wniosku, że stabilność wewnętrzna Iranu osiągnęła "krytyczny próg". Oprócz załamania waluty oraz sankcji międzynarodowych wskazała na chroniczne niedobory wody i energii. Grupa zauważyła, że udział kupców z bazarów, tradycyjnie stanowiących podstawę wsparcia reżimu, sygnalizuje spadek zaufania do zarządzania gospodarką państwa i zwiększa ryzyko przedłużających się niepokojów.
Liderka NCRI, Maryam Radżawi, powiedziała, że protesty odzwierciedlają gniew "dziesiątek milionów" ludzi doprowadzonych do granic wytrzymałości przez inflację, korupcję i rządy ajatollahów. Amerykańskie media podkreślają, że tezy NCRI opierają się na doniesieniach opozycji i nie mogą zostać niezależnie zweryfikowane ze względu na ograniczenia w dostępie do informacji wewnątrz Iranu.