"Niech kradną, ale nie nam". Awantura na linii Ukraina-Czechy
Marszałek niższej izby parlamentu Czech sprzeciwił się pomocy dla Ukrainy i mówił o "juncie Zełenskiego". – Nie możemy używać pieniędzy czeskich emerytów, osób niepełnosprawnych i rodzin z dziećmi do kupowania broni, a potem wysyłania jej na kontynuowanie zupełnie bezsensownej wojny – przekonywał.
– Nie możemy dawać pieniędzy naszych obywateli obcokrajowcom tylko dlatego, że chce tego prowojenna propaganda. (...) Wierzę, że nasza republika wysiądzie z brukselskiego pociągu, który, pomimo ostrzeżeń rządu USA, zmierza ku III wojnie światowej – oświadczył.
Okamura mówił o "ukraińskich złodziejach wokół junty Zełenskiego, którzy budują sobie toalety ze złota". – Niech kradną, ale nie nam, i niech taki kraj nie będzie w Unii Europejskiej – argumentował.
Awantura o Ukrainę w Czechach. Padły mocne słowa
Wystąpienie czeskiego polityka wywołało burzę na Ukrainie. Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha odrzucił krytykę swojego czeskiego odpowiednika Petra Macinki pod adresem ukraińskiego ambasadora Wasyla Zwarycza, który wcześniej skrytykował Okamurę.
Sybiha podkreślił, że Zwarycz "postąpił absolutnie słusznie", odpowiadając na skandaliczne obelgi Okamury pod adresem Ukrainy i jej przywódców, i że "zrobił to w sposób dyplomatyczny".
Z kolei Macinka stoi na stanowisku, że ambasador obcego państwa nie powinien publicznie oceniać wystąpienia jednego z najwyższych rangą urzędników w Czechach.
Kazał usunąć ukraińską flagę
To nie pierwszy antyukraiński ruch Okamury. Po tym, jak w listopadzie ub.r. został wybrany na przewodniczącego Izby Poselskiej, nakazał usunięcie flagi ukraińskiej z budynku izby. Taką samą decyzję podjął w grudniu nowy szef MSW Lubomir Metnar w odniesieniu do siedziby ministerstwa.
Flagi Ukrainy zawisły na budynkach publicznych w Czechach jako symbol solidarności z Ukrainą, która od czterech lat broni się przed rosyjską inwazją.
Premier Czech Andrej Babisz powiedział po pierwszym posiedzeniu swojego rządu, że byłoby dobrze, gdyby wojna skończyła się w czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę, czyli 24 lutego 2026 r.