"Natychmiastowe przejście do walki". Maduro wprowadza stan wyjątkowy
W sobotę nad ranem media obiegły informacje o potężnych eksplozjach w stolicy Wenezueli. Jak wynika z relacji świadków, w Caracas słyszane były odgłosy samolotów. Według agencji Reutera, południowe tereny miasta, gdzie znajduje się baza wojskowa, są pozbawione prądu.
Eksplozje w Caracas. Rząd Wenezueli o "najpoważniejszej agresji militarnej" USA
Doniesienia mediów spotkały się z reakcją władz Wenezueli. W wydanym oświadczeniu rząd tego kraju podkreślił, że "Republika Boliwariańska Wenezueli odrzuca, potępia i denuncjuje przed społecznością międzynarodową najpoważniejszą agresję militarną dokonaną przez obecny rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki przeciwko terytorium i ludności wenezuelskiej w cywilnych i wojskowych lokalizacjach miasta Caracas, stolicy Republiki, oraz stanów Miranda, Aragua i La Guaira".
"Celem tego ataku nie jest nic innego jak przejęcie strategicznych zasobów Wenezueli, w szczególności jej ropy naftowej i minerałów, próbując siłą złamać polityczną niezależność Narodu. Nie uda im się to" – czytamy w oświadczeniu.
Wenezuelski rząd "wszystkie siły społeczne i polityczne kraju do uruchomienia planów mobilizacji i odparcia tego imperialistycznego ataku".
Maduro podjął decyzję. Stan wyjątkowy na terenie całego kraju
W komunikacie poinformowano ponadto o pierwszych decyzjach prezydenta Nicolasa Maduro. Zdecydował m.in. o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na terytorium całego kraju.
"Prezydent Nicolás Maduro podpisał i zarządził natychmiastowe wprowadzenie w życie Dekretu, który ogłasza stan zewnętrznego zagrożenia na całym terytorium narodowym w celu ochrony praw ludności, pełnego funkcjonowania instytucji republikańskich oraz natychmiastowego przejścia do walki zbrojnej. Cały kraj musi się aktywować, aby pokonać tę imperialistyczną agresję" – napisano.