Wybory w Polsce 2050. Petru zdradził, kogo poprze w drugiej turze

Dodano:
Ryszard Petru (Polska 2050) Źródło: PAP / Leszek Szymański
Poseł Ryszard Petru ujawnił, na kogo odda głos w drugiej turze wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Zwrócił uwagę na "element gospodarczy".

W sobotę odbyły się wybory w Polsce 2050. W pierwszej turze głosowania Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz uzyskała 277 głosów, Paulina Hennig-Kloska – 131, Joanna Mucha – 119, Ryszard Petru – 95, a Rafał Kasprzyk – 34. Na poniedziałek zaplanowano drugą turę, która wyłoni nowego przewodniczącego partii. O funkcję powalczą minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Sobotnie głosownie odbyło się za pomocą internetu i wzięło w nim udział ponad 800 osób. W piątek wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Bartosz Romowicz poinformował, że rezygnuje z ubiegania się o stanowisko szefa partii. Wcześniej z wyścigu wycofał się europoseł Michał Kobosko.

Druga tura wyborów w Polsce 2050. Kogo poprze Petru?

– Jestem zadowolony z tej kampanii – mówił w poniedziałek w "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24 Ryszard Petru, komentując swój wynik w wyborach na przewodniczącego Polski 2050. Polityk zapowiedział, że w drugiej turze głosowania poprze Paulinę Hennig-Kloskę. – Byłem trochę zły, że zabrała mi wyborców, ale jednocześnie przyjmuję to, miała do tego pełne prawo. Popieram ją w tej drugiej turze, bo jednak ma ten element gospodarczy, który jest bardzo ważny, podkreślała to zawsze – wyjaśnił.

– Znamy się zresztą od 2015 r. Współtworzyła tę partię, co było jej przewagą nad moją skromną osobą i daje szansę na to, że będziemy powoli rośli w siłę. Trzeba złapać w sondażach przynajmniej te 5-6 proc., żeby zacząć oddychać z punktu widzenia politycznego – kontynuował.

Petru zaznaczył, że również Joanna Mucha oraz Rafał Kasprzyk zdecydowali się poprzeć Hennig-Kloskę. – Mam tylko nadzieję, że te głosy się zsumują – podkreślił.

Jeszcze przed pierwszą turą wyborów w Polsce 2050 media pisały, że Petru, Hennig-Kloska, Mucha, a także Kobosko zawarli nieformalny sojusz, który ma na celu zablokowanie zwycięstwa Pełczyńskiej-Nałęcz. – W tym "kwartecie" było zbyt dużo ego, by wystawić jednego, wspólnego kandydata przeciwko Pełczyńskiej-Nałęcz. Natomiast są oni na tyle rozsądni, patrząc na to stricte politycznie, aby nawiązać współpracę i podebrać jej wyborców – tłumaczył jeden z polityków Polski 2050.

Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...