Banknoty wysypały się na stół. Służby ujawniły nagranie z Tymoszenko
Ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazały informacje o kolejnej aferze korupcyjnej. "NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły, że lider jednej z frakcji parlamentarnych Rady Najwyższej Ukrainy oferował nielegalne korzyści wielu parlamentarzystom" — przekazało NABU w oświadczeniu opublikowanym w sieci.
Sprawą natychmiast zajęli się dziennikarze. Portal Suspilne informuje, że może chodzić o byłą premier Julię Tymoszenko. Podobnie twierdzą dziennikarze Radia Swoboda i telewizji Espreso.
Ołeksij Honczarenko, poseł z frakcji Europejska Solidarność, wprost pisze, że chodzi o Tymoszenko. "Chodzi o Julię Tymoszenko. Prowadziła rozmowy z kilkoma posłami o przejściu albo nieformalnym dołączeniu do partii Batkiwszczyna za pieniądze. Któryś z deputowanych nagrywał i przekazał materiały NABU" – napisał Honczarenko.
Nagranie Tymoszenko z banknotami
NABU upubliczniło także nagrania z podsłuchanych rozmów. Zarejestrowano na nich momenty, w których podejrzany prowadzi negocjacje z jednym z parlamentarzystów, uzgadniając konkretne mechanizmy działania.
Z opublikowanych materiałów wynika, że trzem posłom miało zostać zaproponowane wynagrodzenie w wysokości 10 tysięcy dolarów miesięcznie w zamian za oddanie wymaganych głosów. Nagrania wskazują, że parlamentarzyści poparli odwołanie ministrów zgodnie z otrzymanymi wytycznymi, natomiast część nowych nominacji została celowo zablokowana poprzez wstrzymanie się od głosowania.
W końcowej części filmu udostępnionego przez NABU pokazano podejrzaną osobę z zamazaną twarzą. Bez trudu można rozpoznać, że jest to Julia Tymoszenko. Na filmie widać, jak funkcjonariusze przeszukując biuro wysypują z jednej z toreb stos banknotów na biurko.