Tusk odpowiedział, czy polski rząd wyśle wojska na Grenlandię

Dodano:
Flaga Dania, USA. Grenlandia Źródło: Unsplash
Jedna z dziennikarek zapytała premiera Donalda Tuska, czy polski rząd wyśle żołnierzy na Grenlandię.

W czwartek w Kancelarii Premiera odbyło się jego spotkanie z szefami służb. Omawiano kwestię cyberataków na polską infrastrukturę energetyczną 29 i 30 grudnia. Następnie Donald Tusk wystąpił na konferencji prasowej, na której przedstawił informacje w tym zakresie i przypomniał o trwających pracach legislacyjnych.

Tusk: Polska nie wyśle żołnierzy "do Grenlandii"

Jedna z dziennikarek zapytała, czy polski rząd wyśle żołnierzy Wojska Polskiego "do Grenlandii".

– Nie, nie planujemy wysyłania polskich żołnierzy do Grenlandii – zapewnił Tusk.

Kolejna przedstawicielka mediów zapytała, czy przejecie siłowe wyspy przez USA jest realne.

Premier odparł, że nie chce się domyślać, czy taki wariant jest możliwy, ale z „naszego punktu widzenia byłaby to katastrofa”, ponieważ mowa o dwóch państwach NATO. – Byłby to koniec świata takiego, jaki znamy, opartego o solidarność NATO-wską. [...] Państwo znacie mój krytyczny pogląd na wiele zdarzeń, które mają miejsce po drugiej stronie Atlantyku. Mogę tylko powiedzieć to, co wiem od zawsze, że niestety nie można wykluczać żadnego scenariusza, biorąc pod uwagę dotychczasowe działania administracji prezydenta Trumpa – powiedział lider KO.

Zapytany, czy Europa ma jakiś plan, zauważył, że "na takie sytuacje nie ma planów".

USA chcą kupić Grenlandię

Przypomnijmy, że Donald Trump ponownie zapowiedział w niedzielę podczas rozmowy z dziennikarzami, że USA muszą przejąć kontrolę nad Grenlandią "w ten czy inny sposób". Prezydent USA argumentuje, że w przeciwnym razie obszar ten stanie się domeną Chin i Rosji.

Trump zachęcił wobec tego Grenlandczyków do przyjęcia oferty przyłączenia się do Stanów Zjednoczonych. Pytany o to, co będzie, jeśli w wyniku aneksji wyspy zakończy się projekt NATO, Trump odpowiedział, że przecież to "on jest tym, który uratował NATO", przymuszając rządy państw członkowskich do zwiększenia wydatków na zbrojenia.

Biały Dom oświadczył niedawno, że "Prezydent i jego zespół omawiają szereg opcji mających na celu realizację tego ważnego celu polityki zagranicznej i oczywiście wykorzystanie sił zbrojnych USA zawsze jest opcją, jaką ma do dyspozycji głównodowodzący".

Amerykańska agencja prasowa Reutera napisała, powołując się na zaznajomionego ze sprawą anonimowego wysokiego rangą urzędnika USA, że Trump i jego doradcy omawiają różne sposoby przejęcia Grenlandii, obejmujące zakup wyspy przez Stany Zjednoczone lub zawarcie paktu o wolnym stowarzyszeniu.

– Dyplomacja jest zawsze pierwszym wyborem prezydenta w każdej sytuacji, w tym w zawieraniu umów. Uwielbia interesy. Więc jeśli uda się zawrzeć dobrą umowę na zakup Grenlandii, z pewnością będzie to jego pierwszym wyborem – powiedział wspomniany urzędnik.

Ataki cybernetyczne

Na konferencji prasowej Tusk przekazał, że w naradzie brali udział szefowie instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo energetyczne – służb specjalnych, jak i polskich sieci energetycznych. Byli też ministrowie energetyki, odpowiedzialni za spółki energetyczne.

– Chcę powiedzieć, że polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej. Ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna, czyli sieci przesyłowe i to, co decyduje o bezpieczeństwie całego systemu – powiedział Donald Tusk. Polityk tłumaczył, że zaatakowano cybernetycznie punktowe niektóre miejsca i podkreślił, że funkcjonujące w Polsce zabezpieczenia są skuteczne.

Premier: Nie ma dowodów. Inspiracją prawdopodobnie rosyjskie służby

Lider Koalicji Obywatelskiej przekonywał, że wprawdzie nie ma pewności, ale są sygnały, że były to „ataki przygotowane przez grupy związane wprost z rosyjskimi służbami”. – Raczej nie mamy wątpliwości co do źródeł inspiracji. Jeśli tego typu ataki by się powtórzyły, systemy zabezpieczające zadziałały i będą działały także w przyszłości, ale nie możemy wykluczyć, biorąc pod uwagą charakter tych ingerencji, a więc prawdopodobieństwo, że jest w to zaangażowane także państwo nam jednak wrogie, nie mamy co do tego wątpliwości, więc musimy także przygotować dodatkowe zabezpieczenia – powiedział Tusk.

Tusk zaznaczył, że na tym etapie system zabezpieczeń okazał się odporny, jednak nie można lekceważyć ewentualności ataków cybernetycznych w przyszłości.

Szef rządu zapowiedział, że potrzebne są dodatkowe zabezpieczenia. – Kończą się prace nad ustawą o krajowym systemie bezpieczeństwa – przekazał. Powiedział, że rząd poprosi Senat o niewprowadzanie poprawek, a minister Siemoniak rozmawia dziś na ten temat z prezydentem.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...