Tusk o Klichu: To nieprawda, że jego dni w Waszyngtonie są policzone

Dodano:
Bogdan Klich, chargé d’affaires ambasady RP w USA Źródło: PAP
Nie ma żadnej decyzji, żeby wycofać Bogdana Klicha z placówki w Waszyngtonie – oświadczył premier Donald Tusk. Szef rządu był pytany, czy dni Klicha na stanowisku w USA są "policzone".

Według szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski "jest już pogodzony z faktem, że Bogdan Klich nie będzie ambasadorem w Waszyngtonie". Przydacz dodał, że "dni Klicha są już policzone".

Premier o Klichu: Nie ma żadnej decyzji

Do słów prezydenckiego ministra odniósł się w czwartek (15 stycznia) na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Pytany przez dziennikarkę, czy to prawda, że "dni Klicha są policzone", szef rządu zaprzeczył.

– Dni pana ministra Klicha, w tym sensie, w jakim pani o to pyta, nie są policzone. Nie ma żadnej decyzji, żeby wycofać pana Klicha z placówki w Waszyngtonie, to jest nieprawda – podkreślił.

Nominacje ambasadorskie. Prezydent spotka się z szefem MSZ

Konflikt między prezydentem Karolem Nawrockim a szefem MSZ Radosławem Sikorskim o nominacje ambasadorskie ciągnie się od wielu miesięcy. Kością niezgody są przede wszystkim dwa nazwiska: Ryszarda Schnepfa i Bogdana Klicha. Na ich nominacje Nawrocki się nie zgadza. Wcześniej nie chciał ich podpisać także Andrzej Duda.

26 stycznia odbędzie się spotkanie prezydenta z Sikorskim. Ma dotyczyć właśnie nominacji ambasadorskich. – Prezydent jest gotów, aby tę sytuację rozwiązać – powiedział w środę (14 stycznia) Przydacz.

Tusk: Sikorski będzie tłumaczył Nawrockiemu reguły konstytucyjne

Według Tuska, Sikorski "będzie po raz kolejny starał się wytłumaczyć panu prezydentowi, na czym polegają reguły konstytucyjne, jeśli chodzi o proces nominacji ambasadorskich". – Mam nadzieję, że te argumenty wreszcie zrobią jakieś wrażenie i że dojdzie do długo oczekiwanych nominacji na pełne funkcje ambasadorskie – dodał.

Podkreślił, że chodzi o polską reputację. – Nasza pozycja też w jakiejś mierze zależy od tego, czy mamy porządek w tych sprawach, więc bardzo mi zależy na tym, żeby prezydent tych argumentów wysłuchał – powiedział premier.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...