Konta Tymoszenko zablokowane. "Nie ucieknę"
W tym tygodniu Ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazały informacje o kolejnej aferze korupcyjnej. "NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły, że lider jednej z frakcji parlamentarnych Rady Najwyższej Ukrainy oferował nielegalne korzyści wielu parlamentarzystom" — przekazało NABU w oświadczeniu opublikowanym w sieci.
NABU upubliczniło także nagrania z podsłuchanych rozmów. Zarejestrowano na nich momenty, w których podejrzany prowadzi negocjacje z jednym z parlamentarzystów, uzgadniając konkretne mechanizmy działania.
Po początkowych spekulacjach potwierdzono, że chodzi o byłą premier, a obecnie deputowaną Julię Tymoszenko. Z opublikowanych materiałów wynika, że trzem posłom miało zostać zaproponowane wynagrodzenie w wysokości 10 tysięcy dolarów miesięcznie w zamian za oddanie wymaganych głosów.
Tymoszenko: Nie poddam się i nie ucieknę
Julia Tymoszenko, liderka ukraińskiej partii Batkiwszczyna, podejrzewana o wręczanie łapówek kilku posłom, poinformowała, że jej konta bankowe zostały zablokowane.
Prokuratorzy domagają się wpłacenia przez ukraińską deputowaną kaucji w wysokości 50 milionów hrywien (ok. 1,15 miliona dolarów) oraz nałożenia na Tymoszenko zabezpieczeń prawnych. Rozprawa sądowa została zaplanowana na piątek rano.
Tymoszenko poinformowała, iż jej konta zostały zablokowane. "Czym jest surrealizm? To wtedy, gdy planujesz wpłacić kaucję w sprawie jawnie politycznej, z pieniędzy otrzymanych jako odszkodowanie za prześladowania polityczne przez pewnego krótkowzrocznego 'dyktatora'. Ale nie możesz tego zrobić, ponieważ twoje konta zostały zablokowane jeszcze przed wydaniem orzeczenia sądowego. Tak wygląda sprawiedliwość antykorupcyjna wobec międzynarodowych oszustów. Wy, naiwni ludzie, pewnie myślicie, że takimi prymitywnymi krokami zmusicie mnie do ucieczki lub zaprzestania walki. Jesteście w błędzie" – napisała polityk w mediach społecznościowych.