"Nie damy się zastraszyć". Europejscy przywódcy reagują na groźby Trumpa

Dodano:
Prezydent USA Donald Trump, prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer Źródło: Wikimedia Commons
Przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii i Szwecji skrytykowali zapowiedź Donalda Trumpa ws. nałożenia karnych ceł na kraje Europy, które bronią Grenlandii.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę (17 stycznia) nałożenie ceł w wysokości 10 proc. na osiem państw europejskich za ich postawę w sprawie Grenlandii, którą Trump chce przejąć.

Taryfy mają obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy. Dodatkowymi cłami zostaną objęte towary z Danii, Norwegii, Szwecji, Francji, Niemiec, Holandii, Finlandii i Wielkiej Brytanii.

Grenlandia, zamieszkana przez ok. 57 tys. ludzi, była duńską kolonią do 1953 r., ale obecnie jest autonomicznym terytorium Królestwa Danii, w którego skład wchodzą jeszcze Wysypy Owcze.

Trump grozi cłami. Macron, Starmer i Kristersson odpowiadają

– Nasze stanowisko w sprawie Grenlandii jest jasne. Jest ona częścią Królestwa Danii, a jej przyszłość leży w gestii Grenlandczyków i Duńczyków – oświadczył premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. – Wyraźnie daliśmy do zrozumienia, że bezpieczeństwo Arktyki ma znaczenie dla całego NATO, a sojusznicy powinni wspólnie podejmować więcej działań, aby stawić czoła zagrożeniu ze strony Rosji w różnych częściach Arktyki – dodał. Podkreślił, że nakładanie ceł na sojuszników z NATO jest "całkowicie błędne".

– Nie damy się szantażować. Tylko Dania i Grenlandia decydują o sprawach dotyczących Danii i Grenlandii. Zawsze będę stawał w obronie mojego kraju i naszych sąsiadów, sojuszników – zapowiedział premier Szwecji Ulf Kristersson. Dodał, że jego kraj prowadzi obecnie "intensywne rozmowy" z innymi państwami UE, Norwegią i Wielką Brytanią, w celu wypracowania wspólnej odpowiedzi.

Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że "żadne zastraszanie ani groźby nie będą miały na nas wpływu", określając groźby taryfowe Trumpa jako "nie do przyjęcia". Jak dodał, jeśli cła wejdą w życie, Europejczycy zareagują "w sposób zjednoczony i skoordynowany". "Zapewnimy utrzymanie europejskiej suwerenności. W tym duchu będę współpracować z naszymi europejskimi partnerami" – napisał Macron w serwisie X.

Europa wysyła żołnierzy na Grenlandię. Kilkunastu

W grudniu minął rok od pierwszych wypowiedzi Trumpa na temat planów przejęcia Grenlandii. Prezydent USA mówił m.in., że nie wyklucza użycia w tym celu wojska.

Dania zapowiada, że w przypadku inwazji USA będzie bronić wyspy, co oznacza konflikt zbrojny wewnątrz NATO i prawdopodobnie jego koniec.

W tym tygodniu kilka krajów europejskich ogłosiło wysłanie swoich żołnierzy (w liczbie od kilku do kilkunastu oficerów) na Grenlandię. Wcześniej prezydent USA stwierdził, że duńska obrona wyspy to "dwa psie zaprzęgi".

Premier Donald Tusk oświadczył w czwartek (15 stycznia), że Polska nie planuje wysłać swoich żołnierzy na Grenlandię. Jak dodał, biorąc pod uwagę dotychczasowe działania Trumpa, w sprawie Grenlandii każdy scenariusz jest możliwy.

Źródło: BBC / Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...