Niemcy opuszczają Grenlandię. Żołnierze na lotnisku

Dodano:
Mundury niemieckich żołnierzy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Fabio Venni / CC BY-SA 2.0
Bundeswehra zakończyła misję rozpoznawczą na Grenlandii, która została zorganizowana na prośbę Danii. Decyzja o wycofaniu niemieckich żołnierzy zapadła w momencie rosnącego sporu z USA.

Jak poinformował "Bild", 15-osobowa grupa przedstawicieli niemieckiej armii pod dowództwem admirała Stefana Pauly'ego została zauważona na lotnisku w Nuuk tuż przed odlotem do Kopenhagi. To żołnierze służący w siłach lądowych, powietrznych i marynarce wojennej.

Co ciekawe, jeszcze w sobotę informowano, że kontyngent pozostanie na Grenlandii dłużej. Dowództwo wydało jednak nakaz opuszczenia wyspy w niedzielę po południu. Skończyło się na tym, że żołnierze stacjonowali na wyspie krócej niż dwie doby.

Jak podaje RMF24, ewentualna kontynuacja misji miała nastąpić po konsultacjach ze stroną duńską.

Z oficjalnych informacji wynika, że powodem wcześniejszego powrotu niemieckich żołnierzy do kraju były niekorzystne warunki pogodowe, które uniemożliwiły przeprowadzanie dalszych działań rozpoznawczych.

Odpowiedź UE na działania Trumpa ws. Grenlandii

Tymczasem w Brukseli rozpoczęło się spotkanie ambasadorów państw UE dotyczące deklaracji o nałożeniu 10-proc. ceł na państwa wspierające Grenlandię. Są nowe informacje ws. odpowiedzi Europy.

Jak podaje RMF FM, Parlament Europejski właściwie już zdecydował o zawieszeniu procedowania umowy celnej ze Stanami Zjednoczonymi. Formalne ogłoszenie decyzji w tej sprawie ma jednak nastąpić w poniedziałek podczas sesji plenarnej w Strasburgu.

"Amerykańskie podejście rodzi pytania o ważność tej umowy taryfowej" – przekazał radiu unijny dyplomata. Sprawa dotyczy umowy zawartej w ubiegłym roku między Donaldem Trumpem i Ursulą von der Leyen, która czeka na akceptację ze strony Parlamentu Europejskiego.

Francja oczekuje uruchomienia w tej sprawie tzw. instrumentu antyprzemocowego, środka, czyli narzędzia, którego Bruksela jeszcze nigdy nie użyła, a który jest określany mianem "bazooki handlowej".

To rozwiązanie oznacza uderzenie w amerykańskie usługi, czyli wielkie platformy cyfrowe oraz inwestycje w Europie.

Źródło: RMF FM / Bild, Reuters, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...