"Bazooka handlowa". UE odpowie Trumpowi

"Bazooka handlowa". UE odpowie Trumpowi

Dodano: 
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA / AARON SCHWARTZ / POOL
W Brukseli rozpoczęło się spotkanie ambasadorów państw UE dotyczące deklaracji o nałożeniu 10-proc. ceł na państwa wspierające Grenlandię. Są nowe informacje ws. odpowiedzi Europy.

Jak podaje RMF FM, Parlament Europejski właściwie już zdecydował o zawieszeniu procedowania umowy celnej ze Stanami Zjednoczonymi. Formalne ogłoszenie decyzji w tej sprawie ma jednak nastąpić w poniedziałek podczas sesji plenarnej w Strasburgu.

"Amerykańskie podejście rodzi pytania o ważność tej umowy taryfowej" – przekazał radiu unijny dyplomata. Sprawa dotyczy umowy zawartej w ubiegłym roku między Donaldem Trumpem i Ursulą von der Leyen, która czeka na akceptację ze strony Parlamentu Europejskiego.

Paryż liczy na "bazookę handlową"

Francja oczekuje uruchomienia w tej sprawie tzw. instrumentu antyprzemocowego, środka, czyli narzędzia, którego Bruksela jeszcze nigdy nie użyła, a który jest określany mianem "bazooki handlowej".

To rozwiązanie oznacza uderzenie w amerykańskie usługi, czyli wielkie platformy cyfrowe oraz inwestycje w Europie.

"Prezydent Republiki pracuje nad koordynacją europejskiej odpowiedzi na niedopuszczalne groźby taryfowe prezydenta Trumpa. Będzie on w kontakcie ze swoimi europejskimi odpowiednikami przez cały dzień i zwróci się, w imieniu Francji, o uruchomienie instrumentu antyprzemocowego" – taką informację usłyszała korespondentka RMF FM w Brukseli.

Co na to Polska?

Jak relacjonuje reporterka, stanowisko Polski jest w tej sprawie "dosyć ostrożne". Powodem takiej postawy jest obawa zerwania stosunków transatlantyckich.

"Nie wychylamy się, ale nie blokujemy większości. Wzywamy do jedności państw członkowskich i wprost mówimy, że cła USA nie są dobre" – powiedziała osoba z kręgów polskiego rządu w rozmowie z dziennikarką RMF FM.

Z kolei eurodeputowany KO Michał Szczerba powiedział radiu, że "potrzebna jest stanowczość i jedność w reakcji na bezprawne groźby".

Dania reaguje na działania Trumpa

Premier Danii Mette Frederiksen oświadczyła w komunikacie przekazanym mediom, że "Europa nie da się szantażować prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, jednocześnie coraz wyraźniej widać, że kwestia Grenlandii wykracza poza Danię".

"Tym ważniejsze jest, abyśmy stali na straży fundamentalnych wartości, które stworzyły wspólnotę europejską. Chcemy współpracować i to nie my szukamy konfliktu" – dodała premier Danii.

Szefowa duńskiego rządu zapewniła przy tym, że że prowadzi konsultacje z przywódcami m.in. Niemiec, Francji oraz Wielkiej Brytanii po tym, jak w sobotę prezydent Trump zagroził wprowadzenie ceł na kraje wspierające Danię i Grenlandię.

Czytaj też:
Trump weźmie Grenlandię? "Putin będzie najszczęśliwszy na świecie"
Czytaj też:
"Nie damy się zastraszyć". Europejscy przywódcy reagują na groźby Trumpa


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: RMF FM / Reuters, DoRzeczy.pl
Czytaj także