Ukrainiec obraził Nawrockiego. Prokuratura zdecydowała
Słowa Mazurenki padły na antenie Polsat News po zawetowaniu przez głowę państwa nowelizacji ustawy o pomocy Ukraińcom. – Retoryka i zachowania pana Nawrockiego to nie są zachowania prezydenckie, tylko zachowania pachana. Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcę kryminalnego – powiedział dziennikarz.
Mazurenko: Wolność słowa jest wartością bezwzględną
Wypowiedź ta była szeroko komentowana. Mazurenko, już po emisji programu, przeprosił za swoje słowa.
"Jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej pragnę podkreślić, że darzę instytucje państwa na czele z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej pełnym szacunkiem. Przepraszam wszystkich, których uczucia mogły zostać dotknięte moimi słowami" – napisał na portalu społecznościowym.
Potem w wywiadzie dla Onetu Mazurenko powiedział: "Dla mnie, jako dla dziennikarza, wartością bezwzględną jest wolność słowa i jakikolwiek atak na swobodę słowa jest niedopuszczalny".
Na początku września ub. r. Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała, że wpłynęło do niej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa publicznego znieważenia prezydenta RP. Doniesienie skierowała Fundacja Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu.
Śledztwo ws. Ukraińca. Prokuratura potwierdza
Jak poinformował w mediach społecznościowych Paweł Kryszczak z Ruchu Obrony Granic, Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna wszczęła śledztwo w tej sprawie.
"Witalij Mazurenko, obywatel obcego państwa – pozwolił sobie na słowa, które w mojej ocenie były jawną obrazą głowy polskiego państwa. Nie będzie zgody na bezkarne opluwanie Polski. Powaga urzędu Prezydenta to powaga Rzeczypospolitej" – przekazał Kryszczak.
Doniesienia potwierdziła w rozmowie z portalem polsatnews.pl prokurator Katarzyna Malarska-Szadkowska. Jak poinformowała, śledztwo zostało wszczęte 15 grudnia 2025 roku.