Zarobki w Polsce mocno w górę. Jest tylko jeden haczyk
Wynika z nich, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw lekko spadło, natomiast przeciętne wynagrodzenia wyraźnie wzrosły. W przedstawionych danych jest jednak jeden istotny haczyk. Grudniowa średnia obejmuje premie i nagrody wypłacane na koniec roku.
Zatrudnienie lekko spadło, wzrosły wynagrodzenia
Według GUS przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2025 r. wyniosło 6,4 mln etatów. To oznacza spadek o 0,1 proc. w porównaniu z listopadem 2025 r. oraz spadek o 0,7 proc. rok do roku, czyli względem grudnia 2024 r. Zmiany nie są duże, ale pokazują, że rynek pracy w większych firmach nie rozwija się już tak dynamicznie jak wcześniej, a tempo zatrudniania wyhamowuje.
Jednocześnie GUS podał, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w grudniu 2025 r. 9583,31 zł. To wzrost o 5,6 proc. w porównaniu z listopadem oraz o 8,6 proc. rok do roku. Na pierwszy rzut oka może to sugerować bardzo mocne przyspieszenie wzrostu płac, jednak grudniowy wynik jest specyficzny i nie wynika wyłącznie z podwyżek.
GUS wyjaśnia, że na wzrost poziomu wynagrodzeń wpłynęła większa skala dodatkowych wypłat, w tym nagród i premii uznaniowych, rocznych i kwartalnych, a także dodatków świątecznych, motywacyjnych czy jubileuszowych. W statystykach uwzględniane są również inne składniki wynagrodzeń, m.in. nadgodziny czy odprawy emerytalne.
Historycznie niskie wydatki Polaków w 2025 roku
Jednocześnie z danych GUS oraz szacunków przytaczanych w analizach serwisu Forsal.pl na początku tego roku wynika, że sytuacja finansowa gospodarstw domowych w Polsce poprawia się. W 2025 r. przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 7,5 proc., podczas gdy inflacja wyniosła 2,5 proc., co oznacza wzrost realnej siły nabywczej pensji. Według wyliczeń, w 2025 r. przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę przekroczył 3400 zł, a wydatki wyniosły 1925 zł. To przekłada się na historycznie niski udział wydatków w dochodach. Polacy mieli przeznaczać na bieżące wydatki średnio 56,5 proc. swoich dochodów.
Dla porównania, dekadę temu wydatki pochłaniały około 80 proc. dochodu, co oznacza, że obecnie znacznie większa część pieniędzy zostaje w domowych budżetach.