"Stop bzdurom". PiS inicjuje akcję przeciwko kuriozalnej regulacji
Prawo i Sprawiedliwość składa w Sejmie projekt ustawy, który ma na celu wycofanie z polskiego systemu prawnego nałożonego na pracodawców przez rząd przymusu "neutralnych płciowo" ogłoszeń o pracę.
"Stop bzdurom". PiS przeciwko regulacjom resortu Dziemianowicz-Bąk
"Walczymy z absurdem. Prawo i Sprawiedliwość składa projekt ustawy, który usuwa ideologiczne zapisy z ogłoszeń o pracę" – piszą politycy PiS. O potrzebnie zmian w tym zakresie mówili w czwartek w Sejmie parlamentarzyści tego ugrupowania Wioletta Kulpa i Rafał Weber.
"Neutralne płciowo" ogłoszenia o pracę
Ustawa, o której mowa zawiera zarówno rozwiązania nie wzbudzające kontrowersji i oceniane raczej pozytywnie, jak i wspomniany kuriozalny wymóg dotyczący ofert zatrudniania.
Nowe regulacje nakładają obowiązek, że każde ogłoszenie o pracę musi być sformułowane w sposób "neutralny płciowo" – zarówno nazwy stanowisk, jak i cały tekst ogłoszenia nie może sugerować preferowanej płci kandydata. Taka tzw. neutralność językowa ma zdaniem ustawodawców przeciwdziałać dyskryminacji i promować równość szans. Nowe wymagania obejmują również zakaz zadawania kandydatom pytań o ich aktualne lub wcześniejsze wynagrodzenie, co ma zapobiegać utrwalaniu różnic płacowych w oparciu o historię zatrudnienia.
Pracodawcy mają też obowiązek informowania kandydatów o proponowanym wynagrodzeniu lub jego widełkach jeszcze na etapie rekrutacji i to w sposób umożliwiający kandydatom świadome negocjacje. Informacja ta może znaleźć się bezpośrednio w ogłoszeniu, być przekazana przed rozmową kwalifikacyjną, albo najpóźniej przed przedstawieniem oferty zatrudnienia.