Władza chce doprowadzić do weta prezydenta? Zaskakujące słowa posła

Dodano:
Poseł Michał Woś w Sejmie Źródło: PAP / Piotr Nowak
Władza dlatego tak szybko forsuje ustawę o KRS, bo ma bardzo szeroki cel polityczny. Chcą doprowadzić do oczywistego weta prezydenta w tej sprawie. Po to, żeby potem połknąć własne języki, bo kończy się wkrótce kadencja obecnej KRS i będą musieli obsadzić nową, żeby awansować i brać pieniądze. W przypadku weta prezydenta, zrobią to na podstawie dotychczasowych przepisów – mówi DoRzeczy.pl Michał Woś.

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, zaprezentował w środę w Sejmie tzw. ustawy praworządnościowe. Sejm nie zgodził się w środę na odrzucenie projektu tzw. ustawy praworządnościowej w pierwszym czytaniu. Wnioski o odrzucenie projektu podczas środowej debaty w Sejmie złożyły klub Prawa i Sprawiedliwości oraz koło Wolni Republikanie.

Tzw. ustawy praworządnościowe. "Żurek stworzył problem, z którym dzielnie walczy"

Michał Woś, poseł PiS, pytany o to, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o odrzucenie tzw. ustaw praworządnościowych już w pierwszym czytaniu, odpowiedział, że „trzeba zacząć od samego początku”. – Mianowicie Żurek stworzył problem, z którym teraz dzielnie walczy – ocenił.

Zdaniem byłego wiceministra sprawiedliwość Waldemar Żurek „pręży muskuły, bo to aktywiści sędziowscy, przybudówki Platformy Obywatelskiej, wymyśliły sobie ideologiczną tezę, która nie ma pokrycia w prawie”.

– Ideologiczna teza jest taka, że Krajowa Rada Sądownictwa jest nielegalna. Mimo, że Konstytucja jasno mówi – art. 187 – kto jest członkiem KRS – czterech przedstawicieli Sejmu wybranych spośród posłów przez Sejm. Dwóch przedstawicieli Senatu wybranych spośród senatorów przez Senat. I 15 sędziów wybranych spośród sędziów przez – i tu nie ma Konstytucji – jest wskazany ustęp 4 – „to określił ustawodawca”. Więc ustawodawca określił i stwierdził, że koniec z tym komunistycznym tworem, gdzie pierwsza KRS to były same legitymacje PZPR-u, a później sobie dobierali kolejnych, a później wierchuszka sędziowska, nadzwyczajna kasta, rozdawała karty i chce rządzić – tłumaczył.

Michał Woś ocenił, że „właśnie o to chodzi w tzw. ustawach praworządnościowych, żeby przywrócić władzę Iustitii, Themis, przywrócić władzę nadzwyczajnej kaście, która do 2017 roku była”.

– Zaczęli rozpowszechniać tezę, niezgodną z prawdą, z rzeczywistością, z prawem i z Konstytucją, że KRS jest nielegalna i stwierdzili, że trzeba usuwać sędziów. Tutaj na przeszkodzie stanęło nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, nie tylko prawo, nie tylko Konstytucja, nie tylko logika, ale ich akolici – Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Trybunał Praw Człowieka, nawet TSUE i Komisja Wenecka. Oni wszyscy mówią, że orzecznictwo jest stałe, że nawet jeśli ktoś ma wątpliwości co do procedury powołania sędziów, to sędziowie są nieusuwalni, bo są powołani przez prezydenta. Sam akt powołania przez prezydenta sprawia, że sędzia jest nieusuwalny – wyjaśnił.

Żurek ustawą chce usuwać sędziów?

Poseł PiS stwierdził, ze „Żurek ustawą chce usunąć sędziów”.

– Po to, żeby po pierwsze – zrealizować zemstę, po drugie – zrealizować zemstę, po trzecie – oddać władzę rebelii sądowej, którą on sam przewodził pod szyldem Iustitia i Themis. O to jest cała gra – ocenił.

Rząd liczy na weto prezydenta?

Michał Woś wyjaśnił, że władza dlatego tak szybko forsuje ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, „bo to jest bardzo szeroki cel polityczny”.

– Mianowicie oni chcą doprowadzić do oczywistego weta pana prezydenta w tej sprawie. Po to, żeby potem połknąć własne języki, bo kończy się wkrótce kadencja obecnej Krajowej Rady Sądownictwa i będą musieli obsadzić nową Krajową Radę Sądownictwa, żeby awansować i żeby brać pieniądze. I w przypadku weta pana prezydenta, zrobią to na podstawie dotychczasowych przepisów, dotychczasowej ustawy. Czyli okaże się, że ci sędziowie, którzy będą wybrani – uwaga – przez Sejm. Czyli przez ostatnie pół dekady to byli sędziowie nielegalni, bo wybrał ich Sejm, a teraz się okaże, że Sejm jest ok. Do tego im potrzebne weta pana prezydenta, żeby mówili, że działają w stanie wyższej konieczności – wyjaśnił.

Były wiceminister sprawiedliwości wyjaśnił, że „oni się nie przejmują prawem, więc na podstawie jakiegoś rozporządzenia zrobią jakieś pseudo-wybory w sądownictwie i być może w parlamencie powołają tych, których wyłonili na podstawie nieznanej prawu procedury”. – Więc wykorzystają procedurę, którą uważają za nielegalną po to, żeby przywrócić własną władzę i żeby ta władza trafiła w ich ręce. Tylko o to chodzi Żurkowi w tej całej awanturze – ocenił.


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...