Zaskakujące zapisy w projektach Lewicy i Polski 2050. Kowalski: Powinny trafić do kosza
Dziś odbędzie się I czytanie projektów ustaw o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jednak zarówno w projekcie Lewicy, jak i Polski 2050 znalazły się zapisy uderzające w przedsiębiorców. Projekt Lewicy całkowicie zakazuje reklamy wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa, oraz zakazuje sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w godzinach nocnych na terenie całego kraju. Drugi projekt, przygotowany przez posłów Polski 2050, również całkowicie zakazuje reklamy alkoholu, a ponadto przyznaje gminom większe uprawnienia do wprowadzania godzinowego zakazu sprzedaży alkoholu i podnosi opłaty za uzyskanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu.
Tyle tylko, że wśród projektów "zaszyto" jednak zastanawiające zapisy – jak choćby ten, który eliminuje całą kategorię piwa ze sprzedaży w małych sklepach. Trudno uciec od pytania, czy jest to błąd i pomyłka legislacyjna, czy też raczej celowe działanie lub gra konkurencyjna, która ma zmienić strukturę handlu. W przeszłości wielokrotnie wskazywano, że prace nad ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wykorzystywane są do rozgrywek branżowych, przesunięć struktury handlu i spożycia alkoholu. Skąd więc takie zapisy w poselskich projektach?
W związku z I czytaniem projektów Lewicy i Polski 2050, Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców rozesłała do parlamentarzystów swoje stanowisko, w którym wskazuje na zastanawiające i zaskakujące zapisy. "Zaproponowany przez grupę posłów Lewicy projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi należy ocenić jako nieprzemyślany i niespójny wewnętrznie. Uderza on ewidentnie w kategorię napojów niskoalkoholowych i piwa, faworyzując rynkową pozycję napojów wysokoprocentowych, co nie tylko nie sprzyja podejmowaniu zdrowszych decyzji konsumenckich, ale i sprzeczne jest z aktualnymi światowymi trendami w zakresie kształtowania polityki prozdrowotnej" – czytamy.
Kowalski: Bronię zdrowego rozsądku
Wczoraj w Sejmie odbyło się kolejne posiedzenie parlamentarnego zespołu "Proste Podatki" Janusza Kowalskiego z PiS. Tym razem pochylono się nad kondycją sektora piwowarskiego oraz wpływ regulacji na sektor, dostawców surowców i branże powiązane. – Sytuacja wokół branży piwowarskiej jest wyjątkowo trudna, a moment jest wyjątkowo ważny dla naszej przyszłości – mówił Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.
Poseł PiS Janusz Kowalski w rozmowie z DoRzeczy.pl podkreśla, że jest zdecydowanym przeciwnikiem "bubli prawnych Lewicy i klubu Polska 2050". – Bronię polskiego przemysłu piwowarskiego, w tym 300 polskich browarów rzemieślniczych. Bronię lubelskich i wielkopolskich producentów chmielu, sadowników oraz rolników, którzy do produkcji piwa dostarczają słód jęczmienny. Bronię zdrowego rozsądku i sprzeciwiam się zakazowi sprzedaży piwa w małych polskich sklepach, co preferuje dyskonty. Sprzeciwiam się absurdalnemu zakazowi Polski 2050 zakazania piwa zero procent w Polsce. Sprzeciwiam się uderzeniu w finanse polskiej branży gastronomicznej. Te lewicowe projekty powinny trafić do kosza – mówi nam poseł PiS.