Frasyniuk w obronie Borowskiego. "Nie zamierzamy milczeć"

Dodano:
Władysław Frasyniuk Źródło: PAP / Adam Warżawa
Adam Borowski został skazany na pół roku więzienia za zniesławienie Romana Giertycha. Pod listem w obronie Borowskiego podpisał się m.in. Władysław Frasyniuk.

Adam Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, szef warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej", został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia, który wytoczył mu poseł KO Roman Giertych.

Wyrok dotyczy wypowiedzi Borowskiego sprzed ponad roku, która padła na antenie Telewizji Republika. – Widzimy mecenasa – jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował – który z przestępcami współpracuje – mówił.

Portal Onet cytuje podpisane przez 25 działaczy opozycji w czasach PRL oświadczenie, datowane na 23 stycznia, w którym podkreślają oni, że "w tej sprawie nie można milczeć". Wskazują, że choć nie podzielają w większości aktualnych poglądów politycznych Borowskiego, to ma on prawo do swobody wypowiedzi.

Frasyniuk w obronie Borowskiego

"Państwo prawa jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, naszej wolności. My, ludzie 'Solidarności' zawsze to powtarzaliśmy. Przez osiem lat obserwowaliśmy odwrót od szacunku dla swobody wypowiedzi czy szacunku dla inaczej myślących. Nigdy nie dawaliśmy zgody na milczenie w sprawach podstawowych praw obywatelskich. Tym bardziej teraz nie zamierzamy milczeć" – czytamy. Podkreślają dalej, wolność wypowiedzi jest nadrzędnym elementem demokratycznego społeczeństwa.

"Dlatego uważamy, że Adam Borowski, wypowiadając się w TV Republika na temat afery Polnordu, miał prawo do wyrażenia swojej opinii również o Romanie Giertychu – osobie publicznej i byłym funkcjonariuszu Państwa. Co więcej, my również uważamy, że śledztwo w sprawie roli, jaką w aferze Polnordu odgrywał Roman Giertych, zostało umorzone zbyt pochopnie. Pamiętamy jego trzyletni pobyt poza granicami kraju i nieobecność nawet podczas kampanii wyborczej do Sejmu w obawie przed prokuraturą" – zaznaczyli.

Byli działacze opozycji PRL zwrócili się o interwencję do szefa MS Waldemara Żurka: "Zwracamy się do ministra sprawiedliwości, by przyjrzał się sprawie Adama Borowskiego. Jednocześnie przypominamy, że art. 212 Kodeksu karnego pozwalający skazać kogokolwiek na karę pozbawienia wolności za publiczne wyrażanie swojej opinii co do osób publicznych budzi od lat spore wątpliwości. Naszym zdaniem ten artykuł powinien zostać usunięty z KK".

Co ciekawe, wśród sygnatariuszy znalazł się Władysław Frasyniuk. Apel podpisali też Krzysztof Siemieński, Marek Borowik, Grzegorz Boguta, Witold Sielewicz, Bogumił Sielewicz, Jarosław Maciej Goliszewski, Andrzej Zozula, Irena Słodkowska, Zbigniew Janas, Czesław Bielecki, Andrzej Drzycimski, Kinga Hałacińska, Józef Maria Ruszar, Katarzyna Boruń-Jagodzińska, Marek Kossakowski, Zbigniew Bujak, Mateusz Wierzbicki, Adam Widmański, Andrzej Zieliński, Jarosław J. Szczepański, Piotr Szwajcer, Mirosław Odorowski, Paweł Kasprzak oraz Adam Grzesiak.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...