Kolejny głos, który nie spodoba się próbującym wywierać presję na prezydenta
Pytanie padło podczas programu "Prezydenci i premierzy" w Polsat News, gdzie Miller występuje wraz z Bronisławem Komorowskim, Waldemarem Pawlakiem i Janem Krzysztofem Bieleckim.
Miller: Polska powinna przystąpić
– Jeżeli pan mnie pyta, co się może zdarzyć i czy hipotetycznie Polska powinna być zainteresowana tym, co się może zdarzyć, ja odpowiadam: tak. Powinna być zainteresowana. I jeżeli jest możliwość wejścia naszego kraju do tej Rady Pokoju, to to się powinno zdarzyć – powiedział były premier.
Goście programu zostali również poproszeni o odniesienie się do niesprawiedliwych słów Donalda Trumpa, który zbagatelizował wkład sojuszników NATO w czasie wojny w Afganistanie. Miller przyznał, że jest "osobiście dotknięty" tą wypowiedzią. – To uderzenie nie tylko w pamięć, ale i godność polskiego żołnierza – powiedział dodając, że wypowiedź amerykańskiego prezydenta była "dziwaczna".
– Wtedy, kiedy trzeba było pomagać (...), to myśmy się nie wahali – podkreślił. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki powinien zdecydowanie zareagować na słowa Trumpa.
19 państw w Radzie Pokoju zainicjowanej przez Trumpa
Rada Pokoju została oficjalnie zainaugurowana w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Organizacja ma zajmować się m.in. zarządzaniem sytuacją w Gazie, ale zakres jej działania na rzecz pokoju będzie szerszy. Do Rady mogą przystąpić państwa zaproszone przez Waszyngton, a standardowa kadencja trwa trzy lata. Kraje, które w pierwszym roku wpłacą miliard dolarów, uzyskują status członka stałego.
Do tej pory, poza Stanami Zjednoczonymi, dokumenty o przystąpieniu do Rady Pokoju podpisali przedstawiciele 19 państw, m.in.: Węgier, Argentyny, Kazachstanu, Pakistanu, Arabii Saudyjskiej oraz Mongolii. Na razie nie wiadomo, jaka będzie ostateczna decyzja Polski. Wiele wskazuje na możliwy rozdźwięk między obozem prezydenckim a rządowym.