USA naciskają na Izrael. "Operacja na szeroką skalę"
Stany Zjednoczone oczekują bowiem przejścia do kolejnej fazy zawieszenia broni. Z kolei Izrael podkreśla, że musi odzyskać ciało Rana Gviliego, ostatniego zakładnika. Właśnie z tego powodu nie zostało jeszcze otwarte przejście graniczne w Rafah między Strefą Gazy a Egiptem – podaje stacja NBC News.
Nagły komunikat tuż przed kluczowym spotkaniem
Informacja o podjęciu działań zmierzających do odnalezienia ciała pojawiła się w momencie, gdy rząd Izraela zbierał się w celu omówienia wcześniej wspomnianych kwestii. Poprzedniego dnia z premierem Benjaminem Netanjahu spotkali się czołowi wysłannicy Stanów Zjednoczonych. Tematem rozmowy były dalsze działania zmierzające do zapewnienia pokoju w regionie.
To właśnie powrót ciała Gviliego jest warunkiem otwarcia przejścia w Rafah i przeprowadzenia drugiej fazy zawieszenia broni, w którym to procesie rolę negocjatora odgrywa Waszyngton.
"Po zakończeniu operacji i zgodnie z ustaleniami ze Stanami Zjednoczonymi, Izrael otworzy przejście graniczne w Rafah" – przekazało w niedzielę wieczorem biuro Netanjahu. W oświadczeniu nie wskazano jednak, jak długo może przebiegać ten proces. Izraelscy przedstawiciele wojskowi, cytowany przez lokalne media, twierdzili, że operacja może zająć kilka dni.
Izrael odmówił wizy księdzu
Izrael odmówił pod koniec stycznia przedłużenia wizy egipskiemu księdzu Jusufowi Assadowi, który przez osiem lat był wikariuszem parafii katolickiej w Gazie. Duchowny wyjechał ze Strefy Gazy 22 stycznia.
Informację o tym potwierdził w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA proboszcz parafii w Gazie, ks. Gabriel Romanelli. Obaj duchowni są zakonnikami z Instytutu Słowa Wcielonego.
Po wybuchu wojny wywołanej atakiem terrorystycznym Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku, ks. Asad samotnie kierował parafią w Gazie przez około siedem miesięcy, ponieważ wybuch wojny zatrzymał ks. Romanellego poza Strefą Gazy i nie mógł wrócić do swojej parafii do połowy maja 2024 roku.