Widmo katastrofy nad Konfederacją. Działacze wściekli na Mentzena

Dodano:
Posłowie Konfederacji Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen Źródło: PAP / Piotr Nowak
Ważą się losy Konfederacji. Ugrupowanie czeka na wyrok Sądu Najwyższego na mocy którego może stracić 12 milionów złotych. Groźba formalnej likwidacji partii odbija się na Sławomirze Mentzenie, który mierzy się z coraz większym niezadowoleniem działaczy.

Chodzi o uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej, która odrzuciła sprawozdanie Konfederacji za rok 2024. Powodem były rzekome nieprawidłowości w rozliczeniach kampanii poprzedzającej wybory do Parlamentu Europejskiego. Ugrupowanie odwołało się od tej decyzji, a ostateczna decyzja należy do Sądu Najwyższego. Jeśli ten utrzyma w mocy uchwałę PKW, Konfederacja straci subwencję na 3 lata.

Konfederacja zostanie zlikwidowana?

– Jeśli przegramy w SN, to stracimy w tej kadencji 12 milionów złotych – przyznaje w rozmowie z "Newsweekiem" Michał Wawer, skarbnik Konfederacji i jednocześnie poseł tego ugrupowania.

Termin rozstrzygnięcia sprawy wciąż nie jest znany. Wiadomo jednak, że partii grozi całkowite odebranie subwencji. W tej sytuacji, jak wynika z ustaleń mediów, Konfederacja szuka nowych rozwiązań. Jednym z rozważanych scenariuszy jest założenie nowej partii. Taki ruch pozwoliłby na uniknięcie konsekwencji popełnionych błędów. Nowa formacja miałaby wystartować w wyborach już w 2027 roku, dzięki czemu mogłaby w przyszłości korzystać ze wsparcia finansowego.

Mentzen w ogniu krytyki. "Nie załapał, że minął czas błaznowania"

Z ustaleń "Newsweeka" wynika, ze problemy finansowe nie są jedynymi, które trawią obecnie Konfederacje. Według tygodnika. z coraz większym zniecierpliwieniem i złością spotyka się Sławomir Mentena, którego działania nie zawsze spotykają się z akceptacją działaczy. Wściekłość koncentruje się na Mentzenie przede wszystkim za to, że to właśnie jego człowiek, Roman Łazarski, odpowiadał za finanse partii.

– Sławek mówił, żeby się nikt nie wtrącał w finanse. No i jego człowiek położył partię. Tak się zajmowali, że nawet ze 14 mln będziemy w plecy – podkreśla w rozmowie z gazetą jeden z działaczy Konfederacji. – Partia mu zdycha, a Mentzen zjeżdża sobie w Dubaju najdłuższą tyrolką na świecie. Przecież to budzi politowanie. Nie załapał, że minął czas błaznowania – wskazuje inny rozmówca, nawiązując do opublikowanego niedawno przez Mentzena nagrania z urlopu w Dubaju.

Źródło: Newsweek
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...