Pełczyńska-Nałęcz premierem w rządzie z PiS? Czarnek: Dlaczego nie?

Dodano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050) Źródło: PAP / Piotr Nowak
Skoro pochylaliśmy się nad propozycją teki premiera dla Kosiniaka-Kamysza, to dlaczego nie dla Pełczyńskiej-Nałęcz? – mówił Przemysław Czarnek.

Szymon Hołownia grozi, że opuści Polskę 2050, a wraz ze sobą zabierze "większość rządową", czyli 13 posłów. Takie słowa padły w poniedziałkowym programie "Graffiti" na antenie Polsat News.

– Jeżeli będzie sytuacja, w której mamy do czynienia z prywatyzacją ugrupowania przez jedną z frakcji... Nie wiedzę innego rozwiązania. Tak, opuszczę Polskę 2050, bo nie będzie to Polska 2050 ani Szymona Hołowni, ani tych wartości, z którymi tę partię zakładałem – zapowiedział polityk.

Pełczyńska-Nałęcz premierem? Czarnek: Dlaczego nie?

– Wydaje mi się, że są to szantaże ze strony Szymona Hołowni, ale w polityce niczego nie można wykluczyć. To jest wielkie ciśnienie emocji. Być może to ciśnienie będzie takie, że Szymon Hołownia nie tylko wyjdzie z partii i nie tylko wraz z nim wyjdą jego najbliżsi posłowie, ale wyjdą również z koalicji 13 grudnia. To by oznaczało wielkie perturbacje na scenie politycznej jeszcze w tym roku, a być może nawet wcześniejsze wybory parlamentarne – skomentował w "Porannym Ringu" na kanale YT Super Ring Przemysław Czarnek.

Podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość jest gotowe "na każdą koalicję w ramach tego Sejmu, która by doprowadziła do upadku koalicji 13 grudnia". – Czy PiS prowadzi zakulisowe rozmowy? No przecież sami państwo relacjonowaliście kilka miesięcy temu rozmowy marszałka Hołowni z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, zorganizowane przez Adama Bielana – powiedział.

Jednocześnie zaznaczył, że nie uczestniczy "w tych oficjalnych" spotkaniach. – Natomiast rozmawiam z wieloma kolegami z Polski 2050 w kuluarach (...) i widzę, że w wielu sprawach mamy zbieżne zdanie, więc na pewno taka koalicja byłaby możliwa – stwierdził.

– Jeżeli Polska 2050 położyłaby tekę premiera dla Pełczyńskiej-Nałęcz, to taka opcja w ogóle wchodzi w grę? Pochylilibyście się nad tym, nad taką propozycją, poparciem takiego rządu? – zapytał prowadzący program Marek Balawajder.

– Skoro pochylaliśmy się nad propozycją teki premiera dla Kosiniaka-Kamysza, to dlaczego nie dla Pełczyńskiej-Nałęcz? Jeżeli byłaby to koalicja, która by odsunęła od władzy Tuska i absolutnie proniemiecką politykę tego rządu, to przecież zawsze można się nad tym pochylić. Chodzi o Polskę, nie o nas. Wszystkie rozwiązania są na stole – odparł poseł i wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.

Źródło: Super Ring
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...