"Czy polski rząd wie, co jest w umowie?". Szydło bije na alarm
Komisja Europejska poinformowała we wtorek (27 stycznia), że UE i Indie zakończyły negocjacje w sprawie umowy o wolnym handlu. Według KE, porozumienie zakłada m.in. obniżenie ceł na europejskie towary, w tym samochody i alkohole.
"Ursula von der Leyen chwali się uzgodnieniem kolejnej umowy handlowej, tym razem z Indiami. Komisja Europejska nie zaprezentowała tekstu dokumentu, a jedynie ogólny komunikat. Komunikat, który budzi wiele pytań" – pisze w serwisie X eurodpeutowana PiS, była premier Beata Szydło.
"Okazuje się, że umową ma być objęte także rolnictwo – o czym nie mówiono. Podobnie, jak w przypadku Mercosur, ma być ustalona osobna lista zastrzeżonych produktów. Jak głosi komunikat KE, już została stworzona lista produktów rolniczych wyłączonych z umowy. To jakie są wyłaczone?" – zastanawia się polityk.
"Czy polski rząd, a zwłaszcza minister rolnictwa, wiedzą, co jest w umowe UE-Indie?" – pyta Szydło na portalu społecznościowym.
Najpierw Mercosur, teraz Indie. Co dalej z rolnictwem w UE?
Według wiceministra spraw zagranicznych Ignacego Niemczyckiego, w umowie UE-Indie "mamy praktycznie całkowite wyłączenie kwestii rolnych, więc tutaj nie ma absolutnie powodu do obaw, takich jak były w przypadku Mercosuru", czyli grupą państw Ameryki Południowej.
17 stycznia Unia Europejska podpisała umowę z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem mimo protestów rolników, którzy obawiają się gwałtownego wzrostu importu taniej żywności. Przeciwko porozumieniu z Mercosurem głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria. Od głosu wstrzymała się Belgia.
W środę (21 stycznia) w Parlamencie Europejskim przeszedł wniosek o skierowanie umowy UE-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, aby sprawdzić zgodność porozumienia z unijnymi traktatami.