Dramat w Ustce. MSWiA: Funkcjonariusz służył w SOP od 23 lat

Dodano:
Zastępca dyrektora Departamentu Komunikacji Społecznej MSWiA Tomasz Kułakowski Źródło: PAP / Leszek Szymański
Wczoraj wieczorem w Ustce funkcjonariusz SOP, przebywający na urlopie, zaatakował nożem swoją rodzinę, wskutek czego zmarła jego 4-letnia córka.

We wtorek przed południem wicedyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Kułakowski przekazał oświadczenie ministerstwa w sprawie. – Jesteśmy wstrząśnięci tym, co się wydarzyło – przekazał.

"Nie ochraniał najważniejszych osób w państwie"

Kułakowski zwrócił uwagę na długi staż i formalny charakter służby sprawcy. – Funkcjonariusz SOP-u służy w formacji od 23 lat – podkreślił. – Na początku października przeszedł badania okresowe, w tym właśnie badania psychologiczne, i na podstawie tego został dopuszczony do dalszej służby. Jak zaznaczył, "ze względu na trwające postępowanie prokuratorskie tylko tyle może przekazać". Jak podkreślił rzecznik resortu – zatrzymany służył w Warszawie, jednak nie brał bezpośredniego udziału w żadnych czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie.

Kułakowski potwierdził podczas konferencji prasowej informacje o konsekwencjach służbowych podjętych wobec funkcjonariusza. – Z ważnych informacji – funkcjonariusz jest już zawieszony. Wobec niego wszczęto także procedurę usunięcia ze służby – powiedział. – Na polecenie kierownictwa MSWiA Biuro Nadzoru Wewnętrznego wszczęło czynności sprawdzające przebieg służby tego funkcjonariusza, w tym także badania okresowe, które przechodził – podsumował.

"SOP zapewnia pełne wsparcie w leczeniu rodziny funkcjonariusza"

Jak potwierdził przedstawiciel MSWiA, w wyniku wydarzeń, do których doszło w poniedziałek wieczorem w Ustce, ranne zostały dwie osoby. – Ranni są jego małżonka, a także jego teściowa – zaznaczył Kułakowski. Obie kobiety przebywają w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku. – Obecnie w szpitalu są dwie osoby – małżonka i teściowa funkcjonariusza. Są w stanie ciężkim – dodał. – Chłopiec i teść funkcjonariusza wyszli ze szpitala, ich zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo – podkreślił.

SOP uruchomiła pomoc dla poszkodowanych. – Służba Ochrony Państwa jest w kontakcie z wojewódzkim szpitalem specjalistycznym w Słupsku, gdzie przebywa rodzina funkcjonariusza – przekazał Kułakowski. – SOP zapewnia pełne wsparcie w leczeniu rodziny funkcjonariusza, a także zapewnia pełną opiekę psychologiczną – przekazał. Jak dodał, na miejsce już udaje się zespół psychologów przygotowywany przez SOP.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...