Przełom w relacjach Nawrocki-Sikorski? "Mam nadzieję, że tak"
W poniedziałek (26 stycznia) wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przyjechał do Pałacu Prezydenckiego na rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim poświęcone m.in. kwestii nominacji ambasadorskich, wokół których od wielu miesięcy trwa spór. Kością niezgody są przede wszystkim dwa nazwiska: Bogdana Klicha i Ryszard Schnepfa.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał po spotkaniu, że "przebiegało w dobrej, konstruktywnej atmosferze, w duchu porozumienia". "Zmierzamy w stronę znalezienia rozwiązania dla okoliczności, przed którymi stanęły obie strony. Liczymy, że efekty będziemy mogli zobaczyć już w najbliższym czasie" – napisał w serwisie X.
Sikorski u Nawrockiego. Bogucki o spotkaniu
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki był pytany we wtorek (27 stycznia) w Radiu Zet, czy po rozmowach prezydenta z szefem MSZ nastąpi przełom w relacjach. – Mam nadzieję, że tak, chociaż to jest trudne – stwierdził.
Odnosząc się do konkluzji poniedziałkowych rozmów minister przekazał, że było to dobre spotkanie, które trwało ponad godzinę. – Oczywiście o szczegółach nie będę mówił, bo takie były ustalenia, żeby to się odbyło właśnie w taki dyplomatyczny sposób, w ciszy – podkreślił.
Szef KPRP przekazał również, że planowane jest kolejne spotkanie w tej sprawie. – Jeszcze nie ma terminu, ale ważne, by była relacja w tym podstawowym zakresie dotyczącym polityki międzynarodowej, bo to nie tylko przecież kwestia ambasadorów, ale także najważniejszych kierunków polskiej polityki międzynarodowej – tłumaczył.
Jaka przyszłość Klicha i Schnepfa? "Nie jestem w stanie rozmawiać o tych nazwiskach"
Zapytany, czy prezydent wyrazi zgodę na objęcie przez Bogdana Klicha i Ryszarda Schnepfa innych placówek dyplomatycznych niż w Waszyngtonie i Rzymie, Bogucki odparł, że "nie jest w stanie rozmawiać dzisiaj o tych nazwiskach". – Ważne, żeby te sprawy rozwiązać – dodał.
Przyznał, że wokół nominacji ambasadorskich narosło już wiele emocji. – Myślę, że interes Polski, polska racja stanu wymaga tego, żeby wreszcie tę sprawę załatwić. Czy to się uda? Nie wiem, ale trzeba próbować – oświadczył prezydencki minister.