"Naruszono wszelkie możliwe przepisy". Niepokojące doniesienia z procesu ks. Olszewskiego
Proces ks. Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek resortu sprawiedliwości ruszył w środę 21 stycznia przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Stawiane im zarzuty dotyczą rzekomego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nieprawidłowego zarządzanie funduszami publicznymi.
Obrona złożyła wniosek o odroczenie rozprawy, powołując się na konieczność ponownego wylosowania składu sędziowskiego. Wcześniej, niespodziewanie zmieniono dwóch ławników, którzy zostali wybrani drogą losowania. Wnioski zostały odrzucone.
Piebiak alarmuje
Prezes stowarzyszenia "Prawnicy dla Polski" Łukasz Piebiak wskazuje, że mogło dojść do złamania procedur w kwestii wyborów ławników. Zostali oni wyznaczeni dzień przed rozpoczęciem procesu. To oznacza, że mieli tylko 24 godziny na zapoznanie się z ponad 200 tysiącami stronami akt. Fizycznie jest to niemożliwe, co nie przeszkodziło sędzi Justynie Kosce-Janusz uznać, że procedurom stało się zadość i odebrać od nich oświadczenie, że zapoznali się z aktami.
"Doszło do niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez ławników w tej sprawie Krystynę Gelo i Jagodę Miazek. Będąc wyznaczone w dniu 20 stycznia 2026 r. do sprawy, złożyły oświadczenie przewodniczącej składu orzekającego o zapoznaniu się z aktami, a także przystąpiły do czynności orzeczniczych w dniu 21 stycznia 2026 r., bez znajomości akt (ponad 300 tomów), czym rażąco naruszyły prawo do obrony i prawo do rzetelnego procesu karnego. Działały na szkodę interesu prywatnego oraz rażąco naruszyły powagę sądu i wymiaru sprawiedliwości przystępując do czynności orzeczniczych bez znajomości akt, co jest widoczne bez potrzeby prowadzenia szczegółowych rozważań" – napisano w komunikacie stowarzyszenia.
W komunikacie dodano, że takie działanie naruszyło "wszelkie możliwe przepisy prawa – w tym umów międzynarodowych – o uczciwym postępowaniu sądowym".