Patostreaming zakazany? Partia złożyła projekt
Jak ujawnia Polsat News, projekt przewiduje również karanie nielegalnej promocji hazardu przez influencerów. Propozycja będzie teraz konsultowana z ekspertami i organizacjami.
Celem nowelizacji jest ochrona dzieci przed zjawiskami patologicznymi, na które można natrafić w sieci. "Według raportu 'Internet Dzieci' 1 milion 400 tysięcy dzieci w wieku od 7 do 12 lat korzysta z mediów społecznościowych, a od 13 roku życia niemal wszystkie. Badania wykazują, że co czwarty nastolatek ogląda patostreamy, a jedynie 12,9 proc. rodziców wie, że ich dzieci oglądają takie treści" – uzasadnia swój projekt Koalicja Obywatelska.
Dzieci oglądają patostreamy. Będzie reakcja Sejmu?
Monika Rosa w rozmowie z Polsat News stwierdziła, że "świadomość rodziców jest niestety na niskim poziomie". – Jak pokazują badania, około 26 proc. młodych osób ogląda takie patostreamy, część z nich nie wie czy to już patostreamy czy nie – powiedziała posłanka.
Parlamentarzystka wyraziła jednocześnie nadzieję, że "ogólnopolityczna zgoda parlamentu sprawi, że ten projekt ustawy przejdzie i trafi do prezydenta". – Będzie to karanie sprawców za pokazywanie na różnego rodzaju streamach bójki, uszkodzenia ciała, przemoc seksualną czy znęcanie się nad zwierzętami – podkreśliła Rosa.
Koalicja Obywatelska wskazuje, że "według Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę oglądanie patotreści ma negatywne skutki emocjonalne i poznawcze". "Młodzi ludzie, których układ nerwowy jest jeszcze niedojrzały, są szczególnie narażeni na złe działanie takich treści" – czytamy w stanowisku ugrupowania.
Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci? Nowacka zabrała głos
Od kilkunastu miesięcy w Polsce trwa również dyskusja nad wprowadzeniem zakazu używania w szkole smartfonów przez dzieci oraz zakazu mediów społecznościowych przez nastolatków poniżej 15. roku życia. Szefowa MEN Barbara Nowacka skrytykowała ministra cyfryzacji za brak działań w tej sprawie.
– Polityk musi działać skutecznie. Po drugie, musi działać konsekwentnie, a po trzecie, w ogóle musi działać. Wiec dlatego zdecydowaliśmy się na projekt poselski w ramach klubu KO, że będzie to szybsza i łatwiejsza droga niż dyskusje międzyresortowe, bo też nie wszyscy podzielają nasz pogląd. Dlatego czekamy na rozwiązania wynikające z ustaw Ministerstwa Cyfryzacji, czekamy na nie już od dawna, ale to już najwyższy czas przygotować założenia dokładnie pod te rozwiązania – stwierdziła minister edukacji.
Nowacka stwierdziła, że resort cyfryzacji mógł "pewne działania podjąć znacznie szybciej", zwłaszcza, że miał on dane dotyczące szkodliwości mediów społecznościowych dla dzieci.