Kierowcy karani jak bandyci. "Ktoś poszedł zdecydowanie za grubo"
Jak ocenia w rozmowie z RMF24 Piotr Leńczowski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Instruktorów Techniki Jazdy, "ktoś poszedł zdecydowanie za grubo".
Zdaniem ustawodwcy, nowe przepisy uderzą w kierowców stwarzających największe zagrożenie. Chodzi m.in. o uczestników nielegalnych wyścigów, osoby prowadzące po alkoholu czy sprawców rażących wykroczeń. Przewidziano jednak wyjątkowo ostre sankcje, takie jak areszt, wysokie grzywny, przepadek mienia w postaci auta i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Przepisy pisane na fali emocji
Piotra Leńczowski zwraca uwagę, że przepisy były konstruowane w momencie wzburzenia opinii publicznej. – To jest działanie polityków, którzy są chciwi na władzę. Uchwalają przepisy, z których nie wiem, kto się będzie cieszył – powiedział prezes Polskiego Stowarzyszenia Instruktorów Techniki Jazdy.
Uwagę zwraca możliwość dożywotniej utraty prawa jazdy. – Jeżeli wprowadza się dożywotni zakaz prawa jazdy, to tak, jakby ktoś dwa razy matury nie zdał i dostał dożywotni zakaz jej zdawania. Gdzie tutaj jest resocjalizacja? – mówił Leńczowski. Zdaniem eksperta tak drastyczne sankcje nie naprawią systemu, lecz mogą prowadzić do buntu i łamania prawa. – Każde skrajne prawo rodzi skrajne reakcje – dodał.
Jednocześnie Piotr Leńczowski przyznał, że część nowych regulacji jest sensowna. Instruktor jako przykład wskazał odbieranie samochodu pijanym kierowcom. – Jeżeli ktoś jedzie po alkoholu, powoduje wypadek czy prowadzi po narkotykach, to jak najbardziej samochód powinno się mu zabierać – powiedział gość RMF24.
Ekspert zastrzegł jednak, że na tym racjonalność zmian "właściwie się kończy".
Prezydent Nawrocki podpisał ustawę
Nowe prawo podpisał pod koniec listopada ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki.
– Wśród zaakceptowanych ustaw znajdują się dwie, które mają szczególne znaczenie i o których chcę powiedzieć kilka słów. Pierwszą z nich są zmiany w Prawie o ruchu drogowym. To dobry kierunek, który podnosi poziom bezpieczeństwa na polskich drogach poprzez zabezpieczenie najmłodszych uczestników ruchu drogowego, wprowadzenie okresu próbnego dla nowych kierowców czy podwyższeniem kar dla piratów drogowych – powiedziała głowa państwa.
– To narzędzia, które realnie mogą przyczynić się do ograniczenia liczby wypadków, zwłaszcza tych najtragiczniejszych, i które wzmacniają ochronę dzieci na drodze – zaznaczył Nawrocki.