Polityk KO: Dodatkowego wicepremiera nie będzie, mogę się założyć

Dodano:
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Piotr Nowak
Mogę się założyć. Uważam, że wicepremiera dodatkowego nie będzie – powiedział przedstawiciel KO, pytany o Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz i sytuację wokół Polski 2050.

W niedzielę goście Andrzeja Stankiewicza w Radio ZET rozmawiali m.in. o sytuacji w Polsce 2050. W studio byli: Michał Szczerba – Koalicja Obywatelska, Krzysztof Hetman – Polskie Stronnictwo Ludowe, Jarosław Krajewski – Prawo i Sprawiedliwość, Łukasz Rzepecki – Konfederacja i Dorota Olko – Lewica.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz liderką po Hołowni

W drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii założonej przez Szymona Hołownię Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz otrzymała350 głosów i to ona przejmie kierownictwo w ugrupowaniu. Jej kontrkandydatka Paulina Hennig-Kloska dostała 309 głosów.

Szczerba: Przyglądaliśmy się w KO z czułością

– Z czułością przyglądaliśmy się tej demokratycznej rozgrywce. Miejmy nadzieję, że pierwszymi decyzjami nie będzie zaspokajanie jakichś indywidualnych potrzeb. Liczą się szable. Teraz najważniejsza jest unormowania, ostudzenia emocji, które były rozgrzane do czerwoności – skomentował Michał Szczerba.

Prowadzący dopytywał, czy teraz Polska 2050 dostanie stanowisko wicepremiera w rządzie Donalda Tuska. Szczerba powiedział, że jest oczywistym, że decyzje personalne w tym zakresie zależą od lidera koalicji Donalda Tuska. – Mogę się założyć. Uważam, że wicepremiera dodatkowego nie będzie – ocenił eurodeputowany KO.

Olko powiedziała, że wszystko musi być ustalone w drodze porozumienia, ale ona osobiście nie widzi przeciwskazań, żeby Polska 2050 miała ważna funkcję w rządzie.

Polityk PSL: Polska 2050 nie ma prawa czuć się dyskryminowana

Przedstawiciel ludowców powiedział, że wprawdzie można zmienić umowę koalicyjną w zakresie stanowisk wicepremierów, ale wymaga to ustaleń wszystkich liderów koalicji, więc nikt w studio nie jest w stanie wskazać, co wydarzy się w tej sprawie dalej.

– Jest umowa koalicyjna, tam zostały wskazane określone stanowiska przypadające poszczególnym koalicjantom. Nie słyszałem nigdy, żeby nasz koalicjant czuł się dyskryminowany. Nie ma prawa czuć się dyskryminowany – powiedział Krzysztof Hetman, na uwagę dziennikarza o takich pogłoskach. – Wszystko to, na co się umówiliśmy, jeśli chodzi o podział stanowisk, zostało zrealizowane w ciągu ostatnich dwóch lat – powiedział, dodając, że dotyczy to wszystkich ugrupowań koalicji.

Źródło: Radio Zet / YouTube, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...