Politico o chaosie wokół rozwodów. "Rozwiedzeni nie wiedzą, czy są rozwiedzeni"

Dodano:
Łańcuch sędziowski w Sądzie Okręgowym. Zdj. ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / Darek Delmanowicz
Brukselski portal Politico opisuje chaos, jaki zapanował w Polsce w kwestii rozwodów w kontekście "przywracania praworządności".

W styczniu giżycki Sąd Rejonowy w Giżycku wydał postanowienie, w którym stwierdził że nie ma możliwości dokonania podziału majątku wspólnego byłych małżonków, bo wyrok w ich sprawie rozwodowej nie istnieje. Powód? Wydał go tzw. neosędzia, czyli sędzia powołany przy udziale KRS ukształtowanej po roku 2018. Status takich sędziów podważają obecnie rządzący, a także sprzyjający władzy Donalda Tuska eksperci.

Podobnych spraw pojawia się coraz więcej, co zwraca uwagę zagranicznej prasy. "Polscy rozwodnicy dowiadują się, że wciąż mają małżonków" – tekst pod takim tytułem opublikował brukselski, liberalny serwis Politico.

Ile podobnych spraw?

"W miarę jak Warszawa próbuje cofnąć kontrowersyjne reformy sądownictwa, pod znakiem zapytania stają dawno orzeczone, dostarczając opozycji nowych argumentów. Tysiące Polaków, którzy wierzyli, że są od dawna rozwiedzeni, odkrywa niepokojącą możliwość: mogą nadal pozostawać w legalnym związku małżeńskim" – czytamy.

"To zamieszanie jest nieoczekiwanym rezultatem wieloletniej walki w Polsce o upolitycznienie sądownictwa, które przenika do codziennego życia, podczas gdy centrowy rząd premiera Donalda Tuska próbuje cofnąć reformy systemu prawnego narzucone przez nacjonalistycznych poprzedników" – wskazuje portal.

Politico nawiązuje do sprawy z Giżycka. "Nie wiadomo, ile podobnych orzeczeń może zapaść w całej Polsce, ale skala jest ogromna. W kraju odnotowuje się około 57 000 rozwodów rocznie, a dziesiątki tysięcy rutynowych spraw, w tym rozwody, mogły być rozstrzygane przez sędziów wyznaczonych w ramach spornego systemu" – wskazano. Politico zwraca uwagę, że prawnicy w Polsce są podzieleni co do oceny decyzji sędziego z Giżycka. Adwokat Kinga Skawińska-Pożyczka z kancelarii Dubois i Wspólnicy, cytowana przez serwis, twierdzi że orzeczenie sędziego z Giżycka było wadliwe i powinno zostać zmienione w postępowaniu apelacyjnym. Tymczasem radca prawny Bartosz Stasik z Wrocławia przekonuje, że sprawa z Giżycka może mieć poważne konsekwencje dla systemu prawnego w Polsce.

Źródło: Politico
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...