Koniec sprawy Nowaka w Polsce. Zapadła prawomocna decyzja
Tym samym oddalono zażalenie prokuratury, która kwestionowała wcześniejszą decyzję sądu rejonowego. Sprawa dotyczyła m.in. podejrzeń o pomoc w uzyskiwaniu stanowisk i kontraktów w spółkach Skarbu Państwa oraz przyjęcia 760 tys. zł za zorganizowanie spotkania przedstawicieli firmy deweloperskiej z władzami Gdańska. W śledztwie pojawił się również zarzut prania pieniędzy na kwotę blisko 8 mln zł.
"Brak faktycznych podstaw do postawienia zarzutów"
W uzasadnieniu postanowienia sędzia Anna Szymacha-Zwolińska wskazała, że w toku postępowania stwierdzono oczywisty brak faktycznych podstaw do postawienia zarzutów. Oznacza to, że decyzja o umorzeniu jest ostateczna i nie podlega dalszemu zaskarżeniu.
Sprawa byłego ministra była podzielona na dwa wątki – polski i ukraiński. Zarzuty dotyczyły zarówno działalności w Polsce, jak i okresu pracy w ukraińskiej agencji drogowej, którą kierował od 2016 roku. W 2021 roku prokuratura postawiła mu kilkanaście zarzutów, głównie o charakterze korupcyjnym. Podobne zarzuty sformułowały również organy ścigania po stronie ukraińskiej.
Dwa wątki śledztwa
We wrześniu 2023 roku sąd zdecydował o rozdzieleniu spraw na dwa odrębne postępowania. Proces dotyczący wątku ukraińskiego rozpoczął się latem 2024 roku przed warszawskim sądem. Z kolei już we wrześniu 2025 roku sąd rejonowy umorzył postępowanie w zakresie tzw. polskiego wątku, powołując się na brak dowodów potwierdzających popełnienie przestępstwa.
W polskim śledztwie Nowakowi zarzucano m.in. przyjmowanie łapówek w zamian za pomoc w zdobywaniu stanowisk i kontraktów w państwowych spółkach. Oskarżenie obejmowało także zarzut prania pieniędzy na kwotę blisko 8 mln zł oraz działania z okresu, gdy pełnił funkcję szefa gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska oraz ministra transportu i gospodarki morskiej.