Czarzasty do Nawrockiego: Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan?
Prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jednym z tematów ma być wyjaśnienie wszelkich okoliczności "wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Poinformował o tym we wpisie zamieszczonym we wtorek (3 lutego) w mediach społecznościowych rzecznik prasowy głowy państwa Rafał Leśkiewicz.
Awantura o posiedzenie RBN. Siwiec pisze do Cenckiewicza
Kancelaria Sejmu opublikowała w środę (4 lutego) w serwisie X pismo szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca do szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza, w którym domaga się rozszerzenia porządku obrad RBN o informacje dotyczące przeszłości prezydenta.
W piśmie Siwiec proponuje dodanie do prządku obrad punktu dotyczącego "wyjaśnienia charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców" oraz "przeszłej pracy prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot, który w latach 90 i na początku XXI wieku był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego oraz ewentualnej nielegalnej działalności".
"Charakter kontaktów prezydenta". Czarzasty odpowiada Nawrockiemu
Czarzasty powiedział w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, że w hotelu, w którym pracował Nawrocki, "występowały procedery nielegalne, w tym prostytucja i sutenerstwo". Zastrzegł, że "nie była to działalności przyszłego pana prezydenta".
– Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. (...) Mam taką prośbę, może zajmie się pan rozwiązywaniem problemów Polaków, a nie szczuciem ludzi – argumentował marszałek.
Dodał, że "Polska czeka na prezydenta skutecznego, który realizuje ustawy, który realizuje rzeczy dla Polski, a nie prezydenta uzależnionego od pana Cenckiewicza i podobnych osób".
– Jeżeli jest człowiekiem, który nie ma nic do ukrycia, tak jak ja (...), to bardzo chętnie usłyszę, co pan prezydent ma w swojej sprawie do powiedzenia – oświadczył Czarzasty.
Wraca sprawa Grand Hotelu. Pozew przeciwko Onetowi
W maju ub.r., tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich, Onet napisał, że Karol Nawrocki miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz.
"Tak twierdzą jego ówcześni koledzy z ochrony, z którymi rozmawiał Onet" – podkreślono. "Ze względu na obawy o własne bezpieczeństwo nasi rozmówcy chcą pozostać anonimowi. Ale biorą odpowiedzialność za swe słowa – deklarują, że są gotowi złożyć zeznania przed sądem" – wskazano w artykule.
Nawrocki zapowiedział, że pozwie Onet w trybie cywilnym o ochronę dóbr osobistych i złoży prywatny akt oskarżenia w trybie karnym za "stek kłamstw i nienawiści". Pozwy wpłynęły do sądu w czerwcu, gdy Nawrocki był jeszcze prezydentem elektem.