"Tego chcą Amerykanie". PiS złożyło PSL ciekawą propozycję
"Rzeczpospolita" donosi, że Prawo i Sprawiedliwość po raz trzeci złożyło Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi propozycję stworzenia rządu i objęcia przez niego teki premiera. Wcześniej takie propozycje miały padać w 2023 roku oraz w 2025 po, po wygranej Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich.
Tym, co wyróżnia najnowszą ofertę jest zainteresowanie Amerykanów. Według gazety, Waszyngton popiera pomysł zmian w polskim rządzie. Co więcej, USA mają grozić Kosiniakowi-Kamyszowi odcięciem od kontaktów z Białym Domem i Pentagonem.
"Pomny faktu, że Amerykanie to ulubiony straszak w polskiej polityce, a współpraca szefa MON z USA przebiega jak na razie bez zarzutu, PSL nie potraktował tych gróźb poważnie — podaje "Rzeczpospolita".
Dziennikarze wskazują, że administracja Donalda Trumpa już raz wtrąciła się w wewnętrzne polskie sprawy, kiedy miała ostrzec PiS przed współpracą z Grzegorzem Braunem.
"A to sprawia, że pogłoski o rzekomym zaangażowaniu USA w odwrócenie sojuszy w Polsce i powołanie bardziej sprzyjającego sobie rządu nie brzmią zupełnie absurdalnie" – konkluduje gazeta.
PiS i amerykańskie naciski
W ostatnim czasie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w mocnych słowach wypowiadał się o Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, wykluczając jednocześnie możliwość przyszłej współpracy z tym ugrupowaniem.
Według stacji TVN24, która powoływała się na trzy źródła w PiS, zmiana tonu wypowiedzi wobec lidera Konfederacji Korony Polskiej zaczęła być widoczna po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce, do którego doszło w połowie grudnia.
– Na Nowogrodzką trafiły jasne sygnały, że rząd, w którym jakikolwiek udział miałby Grzegorz Braun, nie będzie mógł liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych – powiedział jeden z informatorów stacji.