Wstrząsające relacje z "Pogotowia dla Zwierząt". Sprawą zajmuje się prokuratura

Dodano:
Nielegalne schronisko w Kuflewie (gmina Mrozy) Źródło: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa ws. schroniska dla zwierząt prowadzonego przez "Pogotowie dla Zwierząt". Jak się okazało, działało ono nielegalnie, nie było zgłoszone do rejestru.

Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Siedlcach poinformował wojewodę mazowieckiego o wynikach kontroli przeprowadzonej w dniach 29-30 stycznia 2026 r. przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Mińsku Mazowieckim w miejscowości Kuflew (gmina Mrozy). Kontrola dotyczyła miejsca, w którym utrzymywane było ponad 200 zwierząt w ramach działalności pod nazwą "Pogotowie dla Zwierząt". Jak się okazało, to miejsce nie jest zarejestrowane jako schronisko.

Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mińsku Mazowieckim złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa oraz podjął działania przewidziane przepisami prawa w celu zapewnienia opieki zwierzętom.

Nielegalne schronisko w Kuflewie

Czynności prowadzone na terenie posesji w Kuflewie dotyczyły przede wszystkim warunków, w jakich przebywały psy i koty. Na miejscu inspektorzy zastali 212 psów oraz 16 kotów. Były to zwierzęta odławiane na terenie gminy Mrozy, ale też przetransportowane z innych schronisk, w tym z Sobolewa, ale też te, które zostały odebrane właścicielom.

Zebrana dokumentacja obejmuje informacje dotyczące przebywania zwierząt w zbyt małych kojcach, przypadków braku dostępu do wody lub jej zamarznięcia, a także warunków bytowych w okresie niskich temperatur.

Osoba prowadząca działalność pod wskazanym adresem wskazywała, że utrzymuje zwierzęta prywatnie, w ramach gospodarstwa domowego, a przebywające tam psy i koty trafiają na posesję czasowo, m.in. jako bezdomne, porzucone lub przekazywane przez inne podmioty. Jednak liczba zwierząt, ich częsta rotacja oraz zorganizowany charakter działań wykraczają poza zwykłe utrzymywanie zwierząt w gospodarstwie domowym.

Prokuratura bada sprawę

W piątek na miejscu pojawił się prokurator w asyście policji. – Trwają oględziny z udziałem prokuratora. Na razie nie wiadomo, co stanie się ze zwierzętami – powiedział w rozmowie z Onetem prok. Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

– Uwaga, jesteśmy w Kuflewie, gdzie trwają czynności prokuratorskie. Prokurator wszedł do tego schroniska, o którym dzisiaj opowiedzieliśmy w Kanale Zero – relacjonował za pośrednictwem platformy X Krzysztof Stanowski. – Dzieje się. Zdaje się, że schronisko dzisiaj przestanie istnieć. Problem jest taki, że nie wiadomo, kto miałby zabrać psy, bo jest to duże wyzwanie dla tak małej gminy jak gmina Mrozy – zaznaczył.

Brud, krew, zwłoki

Wirtualna Polska, powołując się na raport inspekcji weterynaryjnej, opisywała, że w Kuflewie panowały fatalne warunki: brud, brak wody, niehumanitarne boksy i masa innych zaniedbań. Co najbardziej szokujące, w chłodniach i zamrażarkach znaleziono setki kilogramów martwych zwierząt oraz ślady krwi, a inspektorzy podejrzewają, że zwłoki mogły być mielone jako karma.

Miejsce prowadzone przez "aktywistów" formalnie nie ma wymaganych zezwoleń. Jego organizatorzy twierdzą, że nie jest to schronisko, lecz "azyl" działający zgodnie z prawem.

Źródło: Mazowiecki Urząd Wojewódzki w Warszawie / Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi / Onet / X / Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...