Zadzwonił na policję ws. Ziobry, teraz będzie miał kłopoty. "Blokował numer"

Dodano:
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
33-latek zadzwonił na numer alarmowy 112, aby rzekomo przekazać informacje dot. Zbigniewa Ziobry. Mężczyzna nie chciał się rozłączyć. Policja interweniowała w miejscu jego zamieszkania.

Prokuratura Krajowa wydała postanowienie o poszukiwaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry listem gończym. Działania w tym zakresie ma prowadzić Komenda Stołeczna Policji. List z wizerunkiem i danymi polityka PiS został opublikowany na stronie KSP.

Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał ochronę międzynarodową i azyl polityczny. W piątek wieczorem poseł PiS gościł – za pomocą łączy internetowych – w Telewizji Republika. Podczas programu na żywo były minister próbował dodzwonić się na numer z listu gończego, jednak nikt nie odbierał. Wreszcie, po kilku próbach, udało się dodzwonić do policyjnej centrali. Automatyczna sekretarka poinformowała, że "w chwili obecnej linia jest zajęta".

Nagle komunikat policji ws. listu gończego za Ziobrą został zaktualizowany. Podany numer telefonu będzie odbierany już tylko od poniedziałku do piątku w godz. 8:00-16:00. To samo dotyczy adresu mailowego.

Dzwonił na policję ws. Ziobry. Zablokował numer

W sobotę TV Republika opisała historię mieszkańca Łodzi, który zadzwonił na 112 z informacją, że wie, gdzie przebywa Zbigniew Ziobro. "Dziś rano wszedł do jego mieszkania oddział policji strasząc go konsekwencjami karnymi blokowania numeru alarmowego (mimo że list gończy wzywa do tego). Kuriozum" – stwierdził dziennikarz Republiki Tomasz Kalinowski.

"Najpierw każą ludziom dzwonić na 112, a kiedy ludzie dzwonią, to nasyłają na nich Policję. Orwell po polsku. Każdego dnia ta władza sama udowadnia, że ściganie Zbigniewa Ziobry to czysty spektakl, a od wczoraj już nawet kabaret, polityczny" – skomentował za pośrednictwem platformy X Sebastian Kaleta, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości.

Policja reaguje. "Nie chciał się rozłączyć"

Do sprawy odniosła się Łódzka Policja. "6 lutego 2026 roku łódzcy policjanci podjęli interwencję wobec mężczyzny, który blokował numer alarmowym 112. 33-latek zgłaszał potrzebę podjęcia działań wobec Zbigniewa Ziobry, ale po przekazaniu swojej prośby nie chciał się rozłączyć pomimo polecenia ze strony operatora linii 112. Rozmówca informował zgłaszającego, że numer 112 przeznaczony jest do obsługi nagłych zdarzeń, związanych z zagrożeniem życia lub zdrowia, i zwracał uwagę na konieczność nieblokowania linii alarmowej. Mężczyzna kontynuował połączenie" – relacjonowano.

"Policjanci pojechali do miejsca pobytu 33-latka. Ponieważ w rozmowie z policjantami oświadczył, że nie zaprzestanie swoich działań i dalej będzie dzwonił na numer 112, funkcjonariusze podjęli decyzję o nałożeniu na niego mandatu karnego. Mężczyzna odmówił jego przyjęcia, dlatego sprawa zostanie skierowana do sądu" – przekazano.

Przypominamy, że numer alarmowy 112 służy do zgłaszania sytuacji nagłych, w których zagrożone jest zdrowie lub życie. Długotrwałe lub powtarzające się blokowanie linii może utrudnić lub opóźnić przyjęcie zgłoszenia od osób rzeczywiście potrzebujących pilnej pomocy.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...