Brzoska łączy siły z amerykańskim gigantem. "Podatki nadal będą płacone w Polsce"
Na początku stycznia InPost poinformował o otrzymaniu wstępnej oferty przejęcia wszystkich akcji spółki. Koncern przekazał, że powołał specjalny zespół składający się z członków rady nadzorczej oraz zarządu, którego zadaniem będzie szczegółowa analiza wszystkich aspektów potencjalnej transakcji.
Firma założona przez Rafała Brzoskę podkreśliła, że przy podejmowaniu decyzji uwzględnione zostaną interesy zarówno spółki, jak i jej interesariuszy.
Brzoska: Wsparcie partnerów uwolni potencjał firmy
W poniedziałek prezes InPostu Rafał Brzoska przekazał, że konsorcjum czterech podmiotów: Advent Investment, A&R Investments Ltd., FedEx Corporation oraz PPF Group zawarły porozumienie w sprawie przejęcia 100 proc. akcji firmy. Zaproponowano cenę 15,60 euro za sztukę. To oznacza, że InPost został wyceniony na 7,8 mld euro, czyli 32,9 mld zł. W zeszły piątek na zamknięciu sesji kurs spółki wynosił 13,38 euro.
Obecnie PPF Group ma 28,75 proc. akcji InPostu, A&R Investments – 12,49 proc., a Advent International – 6,5 proc. Do Norges Banku należy 5,01 proc. walorów, a pozostałe 47,25 proc. do reszty inwestorów, z których żaden nie przekracza progu 5 proc. Inwestorzy ustalili, że po realizacji przejęcia Advent International i FedEx mają mieć po 37 proc. akcji InPostu należących do konsorcjum, A&R Investments – 16 proc., a PPF Group – 10 proc. Oznacza to, że najwięcej w walory spółki Rafała Brzoski zainwestują FedEx i Advent, a najmniej PPF Group.
Jak przekonywał Brzoska, transakcja "pozwoli wesprzeć kolejny etap rozwoju InPost, w tym kontynuację ekspansji na rynkach europejskich".
"Współpraca z inwestorami finansowymi i strategicznymi zrzeszonymi w Konsorcjum, którzy doskonale znają naszą działalność oraz specyfikę branży i którzy mają horyzont inwestycyjny pozwalający na budowanie wartości w długim okresie, zapewni nam dostęp do wiedzy, stabilności i zasobów niezbędnych do wykorzystania sprzyjających trendów rynkowych. Wspólnie wzmocnimy naszą sieć i dotrzemy do większej liczby konsumentów, oferując szybkie i elastyczne opcje dostaw oraz kontynuując jednocześnie redefinicję europejskiego sektora e-commerce" – napisał szef InPostu.
Brzoska podkreślił, firma nadal będzie miała siedzibę w Polsce. Te same będą również kadra zarządzająca (z nim jako prezesem na czele) oraz kluczowe kompetencje innowacyjne. "Nasza główna siedziba, kadra zarządzająca oraz kluczowe kompetencje innowacyjne pozostaną w Polsce, która nadal będzie stanowić centrum realizacji skutecznej strategii Grupy" – podkreślił. Jednocześnie Brzoska dodał, że rekordowe podatki, jakie płaci InPost, nadal będą płacone w Polsce.
"Wierzę, że przy wsparciu partnerów możemy w pełni uwolnić potencjał InPost i dalej wzmacniać naszą pozycję wiodącego dostawcy innowacyjnych usług dla sektora e-commerce w Europie Zachodniej" – podkreślił Brzoska.
W komunikacie podkreślono, że konsorcjum zobowiązuje się wspierać strategię InPost, w tym dalszą ekspansję we Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech, Beneluksie i Wielkiej Brytanii. Inwestorzy będą też wspierać inicjatywy InPost mające na celu redefinicję europejskiego sektora e-commerce przez pogłębianie partnerstw w całym łańcuchu wartości, w tym dalsze inwestycje w konsumencką ofertę mobilną.
Zmiany oznaczają, że InPost umacnia się na rynkach międzynarodowych, zyskując globalnych partnerów i skalę działania. W realiach światowego rynku, gdzie krajowe firmy często tracą kontrolę po przejęciach, to rzadki i bardzo pozytywny przykład połączenia narodowego interesu z globalnym rozwojem.
Zwrócił na to uwagę m.in. Wojciech Surmacz, b. prezes Polskiej Agencji Prasowej. "To największy deal na naszym rynku po 1989 r. Pierwsza polska firma na poważnie wchodzi do gry na poziomie globalnym. Nie FedEx nie przejmuje InPostu. Brzoska zarządza, spółka zostaje w Polsce" – napisał na portalu X.