"Daje się wykorzystywać telewizjom prawicowym". Minister uderza w Nawrockiego

Dodano:
Karol Nawrocki, prezydent Źródło: Marek Borawski / KPRP
Wraca sprawa gróźb ze strony funkcjonariusza SOP wobec dziennikarza Piotra Nisztora. Szef MSWiA Marcin Kierwiński skrytykował postawę prezydenta Karola Nawrockiego w tej sprawie.

Telewizja Republika weszła w posiadanie nagrania prywatnej rozmowy, w trakcie której oficer Służby Ochrony Państwa Wojciech B. opowiadał o planach brutalnego zabójstwa dziennikarza Republiki Piotra Nisztora. Padają groźby porwania i uwięzienia w garażu, połamania nóg, a także polania ciała ropą. Do tej pory poznaliśmy fragment materiału.

Szef MSWiA: To kłamstwa tzw. dziennikarzy Telewizji Republika

Do sprawy odniósł się w poniedziałek na antenie Radia Zet minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.

– To nagranie zostało do mnie dostarczone przez anonimową osobę, w sensie na komunikator koło 20 stycznia. Od razu wtedy zostało wszczęte postępowanie w ramach MSWiA, informacje przekazana do SOP-u. To był akurat ten dzień, kiedy zmieniał się komendant SOP-u. Wszczęte zostało postępowanie wyjaśniające w tej sprawie i w tej sprawie także zostało zgłoszone do MSWiA, przez inspektora nadzoru wewnętrznego, czyli osobę, która jest niejako pośrednikiem jeżeli chodzi o kontrolę nad służbami w ministerstwie, takie zawiadomienie do prokuratury zostało złożone – powiedział szef MSWiA.

Jak zaznaczył Kierwiński, "SOP złożył kolejne zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie i wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne, celem wydalenia tego funkcjonariusza ze służby".

Minister podkreślił, że chce "sprostować kłamstwa tzw. dziennikarzy Telewizji Republika mówiącym o tym, że ktoś pozwolił temu funkcjonariuszowi odejść na emeryturę".

– Nie, trwa postępowanie dyscyplinarne. Funkcjonariusz jest zawieszony, nikt nie pozwolił mu odejść na emeryturę. W tej sprawie dalszych kroków należy się spodziewać od strony nowego kierownictwa SOP-u – wyjaśnił Marcin Kierwiński.

Kierwiński uderza w prezydenta Nawrockiego i PiS

Polityk Koalicji Obywatelskiej podkreślił, że nie zamierza podawać się do dymisji. – Jeżeli politycy PiS-u krzyczą o mojej dymisji, to znaczy że dobrze wykonuję swoją pracę. Nie, zamierzam dalej sprzątać bałagan i tę stajnię Augiasza, którą zostawili mi politycy PiS-u – zaznaczył szef MSWiA.

Gorzkie słowa padły również pod adresem głowy państwa. – To coś kuriozalnego, że pan prezydent i jego środowisko polityczne daje się wykorzystywać telewizjom prawicowym, żeby być nośnikiem nieprawdziwych informacji dystrybuowanych przez te telewizje. Niepoważne mówiąc wprost – powiedział Kierwiński.

Jednocześnie minister zaznaczył, że to politycy PiS "stworzyli SOP" i jak podkreślił, "to oni weryfikowali funkcjonariuszy SOP-u, to oni reformowali BOR". – Mówili że wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione i jak widać, wyjaśnione zostało tak, że oprócz tego, że jest coraz więcej wiadomości negatywnych, to jest jeszcze skrajny bałagan zostawiony po PiS-ie, który teraz muszę sprzątać i będę sprzątał – podkreślił szef MSWiA.

Źródło: Radio Zet / 300polityka.pl, X, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...