"Nie ma za co". Błaszczak wbija szpilę Kosiniakowi-Kamyszowi
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X poinformował, że „pierwszy morski transport Abramsów w 2026 już w Polsce”. „29 czołgów M1A2 SEPv3 zasili 1. Warszawskiej Brygady Pancernej z 18. Dywizji Zmechanizowanej.
Docelowo będzie ich 250. Co dzień wzmacniamy bezpieczeństwo naszego kraju!” – napisał minister obrony narodowej.
Czołgi Abrams w Polsce. Błaszczak odpowiada Kosiniakowi-Kamyszowi
Na wpis Władysława Kosiniaka-Kamysza zareagował były szef MON, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. „Nie ma za co. Niestety bezrefleksyjnie wejście w fundusz SAFE sprawi, że takie obrazki mogą stać się przeszłością” – napisał.
Na początku kwietnia 2022 roku ówczesny minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podpisał kontrakt na dostawę 250 czołgów M1A2 Abrams dla Wojska Polskiego. To czołgi w najnowszej wersji SEPv3. Zmieniono w niej konstrukcję kadłuba i wieży, wprowadzono nowe systemy elektroniczne.
– To bardzo ważny dzień w historii współpracy polsko-amerykańskiej, to też bardzo ważny dzień, jeśli chodzi o historię Wojska Polskiego – powiedział wtedy, po podpisaniu umowy, były minister Mariusz Błaszczak.
Kontrowersje wokół programu SAFE
Z kolei program SAFE będzie jednym z tematów zwołanej na środę przez prezydenta Karola Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia – m.in. w postaci nisko oprocentowanych pożyczek – przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska złożyła wniosek o dofinansowanie na kwotę 43,7 mld euro, będąc tym samym największym beneficjentem tego programu pożyczkowego. Pod koniec stycznia polski wniosek o środki zaakceptowała Komisja Europejska.
Rząd przygotowuje projekt ustawy, zgodnie z którym pieniądze trafią do specjalnie powołanego w tym celu funduszu w BGK, a wydawać je będą mogli szefie resortów, które będą realizować pozytywnie zaopiniowane przez KE projekty.
Zastrzeżenia co do instrumentu SAFE podnosiło w ubiegłym tygodniu w mediach społecznościowych m.in. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego i jego szef Sławomir Cenckiewicz oraz politycy opozycji.