"Nie będziemy tego tolerowali". Ambasador USA: Mamy prawo reagować

Dodano:
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose Źródło: PAP / Piotr Nowak
Nie będziemy akceptowali czy tolerowali skandalicznych obelg wobec naszego prezydenta! – oświadczył Thomas Rose, ambasador USA w Polsce.

Ambasador USA w Polsce Thomas Rose ogłosił w ubiegłym tygodniu, że Stany Zjednoczone "ze skutkiem natychmiastowym" zrywają wszelkie kontakty z marszałkiem Sejmu. Argumentował, że publiczne wypowiedzi Włodzimierza Czarzastego wobec prezydenta Donalda Trumpa były "oburzającymi i nieuzasadnionymi obelgami" i stały się "poważną przeszkodą" w relacjach amerykańskiej administracji z polskim rządem.

"Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego" – oświadczył w mediach społecznościowych Rose. Decyzja amerykańskiej administracji wywołała polityczną burzę w Polsce.

Przypomnijmy, że do marszałka Sejmu skierowano prośbę o poparcie nominacji dla Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Włodzimierz Czarzasty ogłosił, że nie poprze tej nominacji, bowiem – w jego opinii – Trump destabilizuje sytuację w WHO, NATO, Unii Europejskiej i ONZ, a także "przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną".

Rose: Mamy prawo reagować

– Nie będziemy akceptowali czy tolerowali skandalicznych obelg wobec naszego prezydenta! Każdy Polak ma oczywiście prawo do dzielenia się swoimi opiniami. Ale my też mamy prawo na te opinie czy oceny reagować. I tak właśnie zrobiłem – powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Thomas Rose. – Dziesięć lat od przejęcia przez Donalda Trumpa władzy nietrudno jest zrozumieć, że osobiste ataki na prezydenta nie są produktywne – dodał.

Dziennikarz dopytywał, który fragment wypowiedzi marszałka Sejmu można uznać za osobisty atak na prezydenta Trumpa. – Byłoby bardzo użyteczne, gdy pan to Polakom wytłumaczył – stwierdził.

– Z pewnością. I z pewnością dla mediów byłoby użyteczne podtrzymywanie tego tematu. Ale może mi pan zadawać 25 razy to samo pytanie, a uzyska pan tę samą odpowiedź – odparł amerykański dyplomata.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...