Seria podwyżek dla posłów. Wielu i tak narzeka, że zarabia za mało

Dodano:
Sala plenarna Sejmu, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu
Od początku roku posłowie mogą cieszyć się wyższymi wynagrodzeniami i dodatkami. Jednak wciąż wielu z nich narzeka, że zarabia za mało.

"Początek roku przyniósł serię podwyżek świadczeń, otrzymywanych przez parlamentarzystów. Mimo to część z nich twierdzi, że zarabia za mało" – napisała "Rzeczpospolita". Gazeta poinformowała, że – z mocą wsteczną od 1 stycznia 2026 r. – zmienił się ryczałt dla posłów na wynajęcie mieszkania w Warszawie. Chodzi o tych deputowanych, którzy nie posiadają lokum w stolicy. Nie jest to już 4500, a 4700 zł. Zarządzenie w tej sprawie wydał pod koniec stycznia szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec. Co ważne, jest to tylko "element całej serii podwyżek świadczeń dla parlamentarzystów".

Od Nowego Roku w górę poszły uposażenia i diety posłów. Wynoszą dziś ok. 13,9 tys. zł brutto i 4,3 tys. zł. Oznacza to podwyżki odpowiednio o ok. 400 oraz 100 zł i wynika z podniesienia w ustawie budżetowej tzw. kwoty bazowej. Wzrost o 3 proc. jest taki sam, jak waloryzacja wynagrodzeń w całej budżetówce. To jednak nie wszystko.

Posłowie narzekają na zarobki

Kilka dni temu nastąpiło podwyższenie ryczałtu na biura poselskie, z mocą wsteczną od stycznia. Z ryczałtu posłowie opłacają m.in. czynsz, pensje pracowników i tzw. kilometrówki. Obecnie ryczał wynosi 25 tys. zł miesięcznie, czyli o 1,7 tys. zł więcej niż w 2023 r. i o 2,8 tys. zł więcej niż w 2022 r. Natomiast kwota rocznego ryczałtu na hotele dla parlamentarzystów poszła w górę z 7,6 tys. do 10 tys. zł.

Część posłów nadal uważa, że zarabia za mało. Dlatego – na wniosek Elżbiety Gelert z Koalicji Obywatelskiej – w marcu sprawą systemu wynagrodzeń dla parlamentarzystów zajmie się sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

– Ponieważ jestem zawodowo związana ze służbą zdrowia, dostrzegam coraz większy rozdźwięk między zawodami medycznymi a zarobkami posłów. I nie działam tutaj w swoim interesie, bo jestem posłanką niezawodową, niepobierającą uposażenia z Sejmu – podkreśliła polityk KO.

Z kolei była marszałek Sejmu z PiS Elżbieta Witek przyznała, że z ryczałtu trudno utrzymać biura poselskie, "zwłaszcza gdy ma się ich kilka".– Gdyby nie europarlamentarzysta, który mnie wspiera, to ja bym nie była w stanie tego biura już utrzymać – stwierdziła.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...